Kobieta, z którą spotykałem się od 7 miesięcy ukrywała przede mną, że ma dziecko

Kobieta, z kgtórą spotykałem się od 7 miesięcy ukrywała przede mną, że ma dziecko

Spotykałem się z pewną kobietą przez około 7 miesięcy. Nasza relacja naprawdę szybko się rozwijała i myśleliśmy o sobie bardzo poważnie, dlatego postanowiliśmy ze sobą zamieszkać. Wszystko pewnie potoczyłoby się dalej bezproblemowo, gdyby nie fakt, że kobieta ukrywała przede mną fakt posiadania dziecka i dopiero wtedy łaskawie powiedziała mi o tym, że ona jest już matką.

Byłem naprawdę bardzo zaskoczony, ale nawet nie tym, że ma już dziecko (dokładnie córkę), tylko tym, jak skrupulatnie ukrywała przede mną ten fakt. Przez te wszystkie 7 miesięcy nawet przez myśl by mi nie przeszło, że jest matką! Przecież to wiąże się z jakimiś obowiązkami, z opieką nad dzieckiem, a ona potem zawsze miała czas i była dla mnie dostępna.

To, że mnie tak okłamywała, było dla mnie bardzo nieprzyjemne. Zastanawiam się, jakiej reakcji oczekiwała ode mnie ta kobieta, ukrywając tak długi czas fakt o tym, że ma dziecko?! W rezultacie bardzo mocno pokłóciliśmy się, bo ja nie toleruję rozpoczynania związku od kłamastwa. Wtedy też, mając więcej czasu na zostanie ze swoimi myślami przeanalizowałem cały nasz związek.

Wszystko zaczęło się dość niepozornie – mieliśmy kontakt, owszem, ale kobieta potrafiła mi nawet po parę dni nie odpisywać, miała mnie totalnie gdzieś. Później, kiedy dowiedziała się ode mnie, że awansowałem w pracy i dostałem podwyżkę, nagle się ożywiła i coraz częściej się do mnie odzywała. Teraz zrozumiałem, że albo traktowała mnie jako opcję rezerwową, albo szukała od początku ojca dla swojego dziecka, który będzie w dalszej części związku łożył na dziewczynkę. Wtedy uznałem, że pora to skończyć.

Niestety, ciężko było jej się z tym pogodzić i zaczęła pisać do mnie same epitety, naprawdę zachowywała się, jakby ją ktoś podmienił. To pokazało mi jej prawdziwy charakter. Nie wiem, co chciała osiągnąć swoim zachowaniem, ale na pewno nie zachowała się dobrze ani w stosunku do mnie, ani w stosunku do swojego dziecka, które ukrywała przede mną, jakby się jej wstydząc.

 

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

osiem + piętnaście =

Kobieta, z którą spotykałem się od 7 miesięcy ukrywała przede mną, że ma dziecko