Kiedy pierwszy raz przyprowadziłam mojego chłopaka do domu, rodzice go wyrzucili tylko dlatego, że jest mułzumaninem!

Kiedy pierwszy raz przyprowadziłam mojego chłopaka do domu, rodzice go wyrzucili tylko dlatego, że jest mułzumaninem!

Z Ferhadem jestej już od dwóch lat. Poznałam go na studiach – oboje studiujemy ekonomię. Byliśmy w jednej grupie podczas tworzenia jednego z projektów semestralnych, spędzaliśmy więc dużo czasu razem, dzięki czemu szybko do siebie się zbliżyliśmy.

Po zakończeniu projektu Ferhad zaprosił mnie na randkę. Okazało się, że to niezwykle inteligentny i do tego romantyczny facet. Czyta poezję, a nawet sam pisze wiersze, uwielbia literaturę piękną. Naprawdę mnie tym zachwycił i oczarował.

Praktycznie od pierwszej randki staliśmy się nierozłączni. Czułam, że to prawdziwa miłość, a on jest mi po prostu przeznaczony. Niestety, nie od razu chciałam poznawać go z moją rodziną, ponieważ są oni – delikatnie mówiąc – mało tolerancyjni i mimo tego, że bardzo kochałam Fahrada, odkładałam zapoznanie go z moimi rodzicami w czasie tak długo, jak to tylko możliwe.

Zanim jednak przejdę do dalszej części historii dodam, że Fahrad od dziecka mieszka w Polsce. Jego rodzice przeprowadzili się 25 lat temu do Polski i przystosowali się do ogólnie tutaj panującej kultury i zasad. Oczywiście, są mułzumanami i mają swoją religię, ale nikomu jej nie narzucają jak i nie próbują włączyć wszystkich jej zasad do współczesnego życia.

W końcu nadszedł ten dzień, kiedy odważyłam się przyprowadzić Fahrada do domu. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, jaką katastrofą zakończy się to spotkanie. Gdy tylko weszłam do domu rodziców, ojciec aż zbladł, gdy zobaczył, jak wygląda mój ukochany – mocno śniada karnacja na pewno nie było elementem wyglądu, który chciał zobaczyć u mojego chłopaka. Zarówno tata, jak i mama jeszcze na początku próbowali się powstrzymywać, ale tata jednak nie wytrzymał za długo i już przy stole zaczął zadawać dociekliwe i wręcz złośliwe pytania.

Pytał, czy zamierza się wysadzić w polskim metrze, albo ile ma już żon. Dopytywał także o jego rodziców – czego szukali tutaj w Polsce, czym się zajmują, skoro nie mają własnego kebaba. Ja powtarzałam, że Ferhad z rodzina mieszkają tutaj już prawie trzy dekady, ale ojciec jakby mnie w ogóle nie słyszał. Mój chłopak nie reagował na te zaczepki i nie dawał się sprowokować, co chyba tylko jeszcze bardziej rozwścieczyło ojca.

W pewnej chwili wstał od stołu i powiedział, że mam się „wynosić z tym czarnuchem”, a matka powiedziała, że jak Ferhad wywiezie mnie za granicę i będzie bił oraz znęcał się nade mną jak nad swoimi innymi żonami, które na pewno ma, to mam nie płakać i nie prosić o pomoc.

Wtedy już wstaliśmy i wyszliśmy z Ferhadem. Wiedziałam, że moi rodzice nie są jacyś bardzo tolerancyjni, ale tego się nie spodziewałam. Jak można być takim okropnnym dla drugiego człowiek!

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

cztery × cztery =

Kiedy pierwszy raz przyprowadziłam mojego chłopaka do domu, rodzice go wyrzucili tylko dlatego, że jest mułzumaninem!