Teraz moja teściowa ma 83 lata, oboje z mężem 60 lat, nasz najstarszy syn mieszka za granicą, niedawno zaprosił nas na wesele, bardzo podobała nam się nasza synowa, słodka i skromna dziewczyna , po przyjeździe pojechaliśmy do teściowej, podzielić się radością, pokazaliśmy zdjęcia ze ślubu, teściowej nie spodobała się narzeczona naszego syna, czemu mnie to wcale nie zdziwiło, ta pani kocha tylko siebie i uważa się za mądrą i piękną, za każdym razem podczas spotkania mówi: „Wyglądam bardzo dobrze jak na swój wiek, a nie jak moi przyjaciele”, jednocześnie patrząc prosto w oczy, żeby to potwierdzić, ale w takich przypadkach udaję, że nie rozumiem o co chodzi
w dniu 07.08.2023r
Od pierwszego spotkania z teściową mam z nią napięte stosunki. Jest bardzo ograniczoną osobą i samolubną, choć z wykształcenia jest nauczycielką. Z mężem poznaliśmy się na studia. Przez cały okres studiowania byliśmy przyjaciółmi, a potem poczuliśmy, że jest między nami coś więcej, niż przyjaźń, więc postanowiliśmy się pobrać.
Najpierw jednak zabrał mnie do domu swojej babci, której chciał mnie przedstawić. To z nią spędził większość swojego życia, dlatego była dla niego najważniejsza. Ostrzegł mnie, że następnego dnia przyjedzie jego
Tak też było. Przyjechała o 5 rano z pobliskiego miasteczka wraz ze swoim drugim mężem, który był ojczymem mojego wybranka.
Przywiozła prezenty dla wszystkich: bluzkę dla babci męża (a jej matki), sweter dla mojego męża i mydło dla mnie. To było dla mnie jak zniewaga. Tak zaczęły się nasze relacje i trwały już w totalnym napięciu przez resztę życia.
Teraz ma 83 lata, ja i mój mąż mamy po 55 lat. Nasz starszy syn mieszka za granicą, niedawno zaprosił nas na wesele. Synowa bardzo nam się spodobała, ponieważ jest miłą i skromną dziewczyną. Mój syn bardzo ją kocha i jesteśmy szczęśliwi, że mu się układa w życiu.
Kiedy przyjechał tutaj ostatnio ze swoją wybranką, pojechali oboje odwiedzić babcię syna (czyli moją teściową), aby podzielić się z nią swoją radością i pokazać jej zdjęcia ze ślubu. Teściowej nie podobała się żona naszego syna, czemu wcale się nie zdziwiłam, ponieważ ta kobieta kocha tylko siebie i dla niej tylko ona sama jest najpiękniejsza i najmądrzejsza.
Skąd to wiem? Bo za każdym razem podczas jakiegokolwiek spotkania mówi: „Wyglądam bardzo dobrze jak na swój wiek, w przeciwieństwie do moich znajomych”. Jednocześnie patrzy prosto w oczy, czekając na potwierdzenie jej słów.
Ja w takich sytuacjach udaję, że nie rozumiem, codo mnie mówi. Czasami mogę powiedzieć tylko złośliwie mówię, niby od niechcenia, że widziałam jej sąsiadkę, która jest starsza od teściowej, ale wygląda od niej lepiej. Wtedy teściowa bardzo się złości.
Wczoraj wieczorem przesłała nam zdjęcia ślubne naszego syna, ale przycięte, bez panny młodej. Teściowa napisała: „Nie chcę, żeby mój wnuk był z tą prostaczką”.
Byłam zszokowana takim zachowaniem dorosłej kobiety. Byłam bardzo zdenerwowana, zadzwoniłam do niej i zapytałam: „Dlaczego to zrobiłaś?”. Odpowiedziała, że wystarczy jej jedna brzydka synowa.
Jak ona śmie mówić naszemu synowi, kogo ma poślubić? Obawiam się nawet, że mogła rzucić jakiś urok, by rozdzielić syna z synową.
Nienawidzę jej. Co powinnam zrobić? Bardzo się boję o mojego syna.



