Przy wszystkich świadkach dała sąsiadowi tydzień na spłatę długu. Minęło siedem dni i przyjaciel przyniósł mi torbę z resztą równą kwocie długu

Nigdy nie pożyczam pieniędzy. Zasada ta pojawiła się w moich studenckich czasach. Mieszkałam wtedy w akademiku. Wielu z Was wie, jak to jest być studentem i mieszkać w akademiku. Są nieporozumienia, są imprezy i mnóstwo ludzi.

Jeden z moich sąsiadów z akademika poprosił o pożyczkę, która była dość duża jak na studenta. Obiecał, że ​​zwróci wszystko ze stypendium. W tamtych czasach były to dla mnie duże pieniądze. Mimo to dałam mu je.

Oczywiście nie spieszył się ze spłatą długu. Czas mijał, a sąsiad unikał mnie. Jakimś cudem został złapany na korytarzu i zaczęłam domagać się zwrotu pieniędzy, wybuchła awantura i wszyscy wyszli na korytarz. Zaskoczyło mnie, jak zaczęli go chronić. Było mi bardzo smutno, ale nie zamierzałam się poddawać.

Przy wszystkich świadkach dałam sąsiadowi tydzień na spłatę długu. Minęło siedem dni i kolega przyniósł mi torbę z resztą równą kwocie długu. Promieniał szczęściem, ale wszystko się zmieniło, gdy w milczeniu wzięłam jego pieniądze i podziękowałam.

Któregoś wieczoru dokładnie oglądając monety, wybrałam te „wadliwe”, które kupił ode mnie mieszkający w pobliżu kolekcjoner. Tym samym i ja otrzymałam premię. Resztę pieniędzy po prostu zaniosła do banku w celu wymiany na banknoty. Od tego czasu nie daję ani nie pożyczam pieniędzy. Chcę też doradzić wszystkim, aby ostrożnie wybierali tych, których obdarzają zaufaniem, ponieważ bardzo niefortunnie jest, gdy znajomi działają przeciwko Tobie.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

2 × trzy =

Przy wszystkich świadkach dała sąsiadowi tydzień na spłatę długu. Minęło siedem dni i przyjaciel przyniósł mi torbę z resztą równą kwocie długu