Nie mogłam zajść w ciążę przez dziewięć lat. Moja teściowa nieustannie wyśmiewała mnie z tego powodu, a kiedy zdarzył się cud, nie zaakceptowała swojego wnuka.

Życie dało mi i mojemu mężowi „niespodziankę”: wszyscy lekarze jednym głosem stwierdzili, że nigdy nie będziemy mieć dzieci. Powoli pogodziliśmy się z tą myślą. Od dziewięciu lat mieszkamy sami. Trudno było pogodzić się z faktem, że nigdy nie będziemy mieć w domu gromadki dzieci, ale przygotowywaliśmy się do adopcji dziecka. Byliśmy bardzo odpowiedzialni w tej kwestii, więc wszystko toczyło się powoli. Później okazało się, że cuda zdarzają się nie tylko w filmach. Po 9 latach małżeństwa w końcu zaszłam w ciążę.

Byłam chyba najszczęśliwszą osobą na świecie, kiedy dowiedziałam się, że biją we mnie dwa serca. Byłam szczęśliwa między innymi dlatego, że moja teściowa nie mogła już na każdym przyjęciu poruszać tematu mojej bezpłodności i oskarżać mnie o to, że przeze mnie nie może mieć wnuków (chociaż miała już wnuka, syna swojej starszej córki). Mój mąż i ja bardzo się kochamy. Przeszliśmy przez wszystko razem: tysiące wizyt u lekarzy, niekończące się badania, tony leków, a co najważniejsze, wzajemne wsparcie i nadzieja na lepszą przyszłość – wszystko to pomogło naszemu cudowi się wydarzyć!

Co dziwne, po tym lekarz stwierdziłże ani mój mąż, ani ja nie mamy żadnych nieprawidłowości. Mniej więcej w tym samym czasie urodziła siostra mojego męża. Nie jest tajemnicąże nie tylko ja i mój mąż, ale także wszyscy nasi krewni od dawna czekali na naszego syna. Wszyscy, ale może poza teściową. Ona całą swoją uwagę skierowała na córkę mojej szwagierki. Jakoś nie lubiła naszego syna. Ilekroć spotykamy się wszyscy razem, mówi tylko o swojej wnuczce: jak urosła, jak jej zęby wychodząCzęsto też daje wnuczce prezenty.

Najwyraźniej od pierwszej sekundy swojego pojawienia się nasze dziecko nie spełniło oczekiwań własnej babci. Tylko ona będzie lepsza z jej postawy, ale zastanawiam się tylko, co dzieje się w jej głowie. Zawsze mówiła, nawet podczas odwiedzin, że w rodzinie mojego męża, po obu stronach, wszystkie kobiety miały wiele dzieci. A kiedy urodził się jej wnuk, nawet go nie wzięła na ręce. I od pierwszego dnia dawała wnuczce drogie prezenty, złotą biżuterię i piękne stroje.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

szesnaście − 11 =

Nie mogłam zajść w ciążę przez dziewięć lat. Moja teściowa nieustannie wyśmiewała mnie z tego powodu, a kiedy zdarzył się cud, nie zaakceptowała swojego wnuka.