Syn spakował się i oświadczył, że chce zamieszkać z ojcem. Potem płakałam przez cały tydzień, aż zadzwonił i zrozumiałam powód jego działania.

Rozstałam się z mężem trzy lata temu. Nasz trzyletni syn spokojnie przyjął tę wiadomość. Zaakceptował ojczyma i jednocześnie ściśle komunikował się z ojcem. Nawiasem mówiąc, mój były mąż i ja też nie staliśmy się wrogami. Zachowaliśmy przyjaźń. A oto dziesięć dni temu syn coś ogłosił. Spodziewałm się różnych zachowań: że zniszczył coś, pobrudził się atramentem, miał kłopoty w szkole, ale żeby spokojnie zebrać wszystkie swoje zabawki, przybory szkolne, ubrania i powiedzieć: „Mamo, odchodzę od Ciebie. Zamieszkam z tatą” – to nie, byłam w pełnym szoku, gdy otrzymałam tę wiadomość:

– Michałek postanowił przyjechać do ciebie. Odbierz go za pół godziny. W przeciwieństwie do mnie, ojciec był gotowy. Dwadzieścia minut później stał u mnie przed drzwiami.

– Co się stało? – zapytał.

Pokazałam mu swoją reakcją, że byłam zdruzgotana, zarówno psychicznie, jak i emocjonalnie… wyjechali, a ja płakałam przez tydzień. Dopóki syn nie zadzwonił. – Mamo, czy mogę zamieszkać z tatą? – zapytał, zachowując powagę. A pół godziny później, po przemyśleniu, oddzwoniłam i prawie rozkazałam mu wrócić. Bo bez niego nie mogę żyć! Co więcej, były mąż sam przyjechał spokojnie, w ciszy, przyprowadzając płaczącego syna z powrotem. Tak więc mój chłopiec płakał, aż zasnął.

A ja cierpiałam przez całą noc. Rozmyślałam o wszystkim. Nawet myślałam o pójściu do psychologa. Rano Michałek zaczął strajk głodowy. –

Dlaczego, myślisz, że jesteś za gruby?

– Chcę, żebyś ty i tata byli razem znowu. – On i ja już się nie kochamy. Ale oboje kochamy Ciebie. Jesteśmy też przyjaciółmi.

– Jeśli Ty i tata nie chcecie mieszkać razem, to kto wam przeszkadza. Ja?

– Nie Ty. Trochę ja, trochę tata. On i ja po prostu nie możemy być razem, ale bardzo Cię kochamy. Syn przytulił mnie, schował się w moich ramionach i odetchnął z ulgą. Dopiero później zrozumiał, że to nasza wina. Rozmyślałam. A wystarczyło tylko porozmawiać z chłopcem.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwa × pięć =

Syn spakował się i oświadczył, że chce zamieszkać z ojcem. Potem płakałam przez cały tydzień, aż zadzwonił i zrozumiałam powód jego działania.