Syn postanowił przenieść babcię do nas i zamieszkać w jej mieszkaniu ze swoją ciężarną żoną. Natychmiast podjęliśmy działania, aby przeciwdziałać temu planowi.

Mój mąż i ja jesteśmy rodzicami jedynego syna, którego wychowaliśmy, dając mu wszystko, o czym kiedyś marzył. Kiedyś zaciągnęliśmy kredyt hipoteczny na dwupokojowe mieszkanie. Moi rodzice sprzedali swój domek, a matka mojego męża wymieniła swoje mieszkanie na większe, co nam pomogło w spłacie kredytu. Matka męża mieszka teraz w kawalerce obok nas. Mam z nią dobre relacje, choć się rzadko spotykamy; pracuje jako nauczycielka w szkole. Nasz syn niedawno się ożenił. Para jest dość nietypowa i niezbyt myśli o przyszłości. Wsparliśmy ich, dając pieniądze na pierwszą ratę kredytu hipotecznego, co jednak pozwoliło im kupić samochód.

Nie powiedzieliśmy im o tym, co planowaliśmy zrobić. Jak myślisz, jak zareagują, gdy się dowiedzą? Tylko pokręcili się z dezaprobatą. Teraz mieszkają w wynajętym mieszkaniu. Jego żona przez cały rok zmieniała pracę, szukając czegoś lepszego, ale nie zarobiła zbyt wiele. Mój syn pracuje na stałe, ale nie dostaje dużo pieniędzy. Młoda para ledwo wiąże koniec z końcem. Niedawno przyszli do nas i oznajmili: „Rodzice, spodziewamy się dziecka.” Powiedzieliśmy „Gratulacje”, ale zanim zdążyliśmy się ucieszyć, syn zaczął mówić o swoim planie przeprowadzki. „Dotąd mieszkalismy w wynajętym mieszkaniu i było nam dobrze.Ale teraz wszystko się zmieniło, ponieważ moja żona jest w ciąży. Postanowiliśmy więc przenieść się do mieszkania babci. Oczywiście w przyszłości planujemy zamienić mieszkania, bo nie chcemy ograniczać się tylko do jednego dziecka. Ale to będzie w późniejszym czasie”.
„Czy dobrze to zrozumiałam? Kochanie, przemyśl to dokładnie! Możemy to przyszyć ci na czole, żebyś zastanowił się jeszcze raz”. Jesteśmy zaszokowani zachowaniem syna. Dlaczego więc zdecydował, że babcia, która ma swoje życie i pracę, będzie musiała opuścić swoje mieszkanie? A my jesteśmy jeszcze młodzi, po co nam przeprowadzka? Odmówiliśmy mu i skierowaliśmy go w stronę kredytu hipotecznego. Pomagamy naszemu synowi, ale bezczelność musi mieć swoje granice.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dziewięć − 2 =

Syn postanowił przenieść babcię do nas i zamieszkać w jej mieszkaniu ze swoją ciężarną żoną. Natychmiast podjęliśmy działania, aby przeciwdziałać temu planowi.