Teściowa zatruła mi życie, ale zapomniała, że karma wraca. A teraz zapłaciła za wszystko.

Na początku nie lubiłam matki mojego męża Aleksandra. Przed ślubem wynajmowałam mieszkanie, a Olek mieszkała z matką. Ale po tym, jak oficjalnie zostaliśmy małżonkami, Aleksander zamieszkała ze mną. W Sylwestra teściowa zadzwoniła do Aleksandra i powiedziała, że jest bardzo chora. Domagała się, aby syn przyszedł do niej i monitorował jej zdrowie. Aleksander wyjechał. Sama powitałam nowy rok, więc nie mogłam powiedzieć mężowi, że jestem w ciąży. Ale zrobiłem to po tym, jak Olek wyleczyła swoją mamę. Mąż był zachwycony, ale teściowa wpadła w szał.

Wpadła w taką histerię, zaczęła stawiać Aleksandrowi ultimatum, udając przy tym, że ma problemy z sercem. Olek uczestniczył w tym cyrku , więc spędzał dużo czasu ze swoją matką. A teściowa nie marnowała czasu i zaczęła go zwracać przeciwko mnie, sugerując, że nie jest jeszcze gotowy, aby zostać ojcem, a nasze małżeństwo było błędem. Nie zamierzałam mieszkać w takiej atmosferze i po prostu zamieszkałam z mamą. Mama pomogła mi najpierw z córką. Aleksander zaczął płacić alimenty, ale sam nie miał ochoty komunikować się z córką, nawet nie chciał na nią patrzeć.

O teściowej w ogóle milczę, nie przyznaje się, że to jej wnuczka. Poszłam do pracy, moja córka właśnie poszła do przedszkola. W pracy nawiązałam romans z moim współpracownikiem i wkrótce się pobraliśmy. Żyłam spokojnym życiem, gdy nagle dostałam telefon jakby z przeszłości, była to teściowa. Zaczęła błagać o powrót do swojego syna Aleksandra. Widzisz, znalazł sobie nową pannę młodą, która okazała się po prostu okropną osobą. Aleksander nie słucha już matki, a synowa teściowej przedstawia swoje żądania. Ale dałam jej do zrozumienia, że nie interesuje mnie już jej życie ani życie osobiste Aleksandra. Karma wraca.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

12 − jedenaście =

Teściowa zatruła mi życie, ale zapomniała, że karma wraca. A teraz zapłaciła za wszystko.