Ostatnio teściowa zaczęła narzekać, że w jej domu dzieje się coś niezrozumiałego. Nagle słyszy głosy, potem sam telewizor włącza się i wyłącza, kanały w telewizji same się przełączają, jedzenie kwaśnieje w ciągu godziny, jej rzeczy nie są na swoim miejscu… chodziła nawet do psychiatry ze strachem w klatce piersiowej, ale ten potwierdził, że wszystko jest w porządku w domu. I już było jasne, że teściowa jest w pełni przy zdrowiu. Nigdy nie mieliśmy z nią problemów. Teściowa mieszka w swoim mieszkaniu z córką i zięciem. Już drugi rok zbierają na zaliczkę na swoje mieszkanie, a teraz szwagierka jest w ciąży, więc dziś wydają więcej pieniędzy niż zbierają.
Nie jestem przesądna, ale kiedy teściowa powiedziała, że diabły żartują z niej w ten sposób, szczerze mówiąc, uwierzyłam. Dobrze, że mąż usłyszał wtedy nasze rozmowy i postanowił wziąć wszystko w swoje ręce – zaproponował zainstalowanie kamer w domu.
– Nie chcę, bo to wygląda, jakbym chciała pilnować domowników – powiedziała teściowa. – Nie chcę tego robić. Nie warto.
– Cóż, to żyj w swoich domysłach, zrzucając wszystko na duchy – odpowiedział jej mąż – Jeśli nie chcesz naruszać osobistej przestrzeni domowników, nie umieścimy kamery w ich pokoju.
Tak zrobiliśmy. Kamery kosztowały nas sporo, ale bez nich problemu nie można było rozwiązać. Tydzień później zebraliśmy się, aby obejrzeć „film rodzinny”. Wszystko od razu stało się jasne. Szwagierka włączała i wyłączała telewizor z telefonu. Obecna technologia daje nam taką możliwość.
Włączała dziwne dźwięki na dyktafonie pod drzwiami swojej teściowej, przestawiła jej rzeczy i podkładała do lodówki skwaszone jedzenie, a nowe przechowywała na następny raz. Ponadto widzieliśmy, że mąż szwagierki ją zdradza. Widzieliśmy to na zdjęciach, gdzie jest z jakąś dziewczyną, śmiejąc się, poszedł pod prysznic, podczas gdy teściowa i żona byli nieobecni. Teściowa to mądra kobieta. Wszystko załatwiła bardzo dobrze. Najpierw rozmawiała z zięciem. Przysiągł, że kocha żonę i nigdy więcej tego nie zrobi. Potem teściowa zasugerowała córce, że wie o wszystkim. Młoda para nie miała pieniędzy na własne mieszkanie, więc jej córka zorganizowała to wszystko, aby przestraszyć matkę i wysłać ją do nas. „Mój dom jest moją fortecą. I nikt mnie stąd nie może wyrzucić” – powtarzała teściowa, ale wybaczyła wszystkie winy domowników. Każdy zasługuje na drugą szansę. W naszej dobroci jest, aby dać tę szansę, a jak ibędą się zachowywać, pokaże tylko czas.



