Opowiem wam bardzo zabawną historię, która przydarzyła mi się w pociągu, kiedy podróżowałam ze stolicy na swoją wieś, aby odwiedzić moją babcię. PChcę zauważyć, że w pociągu podróżowałam z kilkoma interesującymi ludźmi, z którymi miałem zabawną historię. Tak więc moimi współpasażerami byli starsza kobieta, piękna młoda dziewczyna, starszy sierżant i szeregowy żołnierz. Pomimo różnego statusu społecznego, wieku i preferencji, wszyscy moi towarzysze chętnie rozmawiali, dzieląc się swoimi historiami, wrażeniami i ciekawymi informacjami biograficznymi. Byłam zainteresowany wysłuchaniem tego wszystkiego, ponieważ podróż była długa i nie chciałam się nudzić.
Ale najciekawsza rzecz wydarzyła się, gdy pociąg wjechał do długiego tunelu. Przestaliśmy się widzieć, ale nadal prowadziliśmy miłą rozmowę. W pewnym momencie zapadła cisza i usłyszałam głośny odgłos pocałunku, a zaraz potem odgłos spoliczkowania i poczułam się jakoś szalenie rozbawiona, myśląc – kto by się na to odważył. Starsza kobieta pomyślała, że przepięknie wyglądająca dziewczyna była w stanie stanąć w swojej obronie i zachować swój honor pomimo niegrzecznego zachowania żołnierza. Piękna dziewczyna była zaskoczona wyższością żołnierza i pomyślała, że młody mężczyzna ośmielił się ją pocałować zamiast starszej kobiety.
W tym czasie słychać było, jak starszy sierżant, który został ukarany za pocałunek, jęczy z bólu, a tylko żołnierz uśmiecha się chytrze i ledwo powstrzymuje śmiech, aby nim nie wybuchnąć. W rzeczywistości żołnierz pocałował go w rękę, a następnie z całej siły uderzył starszego sierżanta, mszcząc się na nim. Dopiero po tym incydencie każda z płci pięknej pomyślała, że na świecie nie ma już mężczyzn. Pociąg wyjechał z tunelu, a wszyscy siedzieli zamyśleni, bojąc się cokolwiek powiedzieć. Po tej historii jakoś boję się ciemności…



