Do drzwi zapukała młoda dziewczyna i oznajmiła, że przyszła po rzeczy mojego męża. Nigdy nie sądziłam, że Andrzej okaże się takim tchórzem!

Pewnego wieczoru siedziałam z moim mężem Andrzejem w salonie, na kanapie. Andrzej pokazywał mi zdjęcia z imprezy firmowej, która odbyła się przed kilkoma dniami. Moje oczy przykuło zdjęcie młodej dziewczyny.

– Kto to jest? – zapytałam męża.

Andrzej trochę się zmieszał i stwierdził, że już znudziło mu się opowiadanie o imprezie. Powiedział, że jest zmęczony i chce iść spać. Ostatnio mój mąż zachowywał się nieco dziwnie. Późno wracał do domu i rozmawiał ze mną mniej niż kiedyś. Podejrzewałam, że to dopadł go kryzys wieku średniego i ma inną kobietę, jednak miałam nadzieję, że to tylko moja wyobraźnia.

Po kilku dniach, gdy wróciłam z pracy do domu, rozległo się pukanie do drzwi. Otworzyłam je, a progu zobaczyłam kobietę ze zdjęcia, która pracowała w jednej firmie z moim mężem.

– Andrzeja nie ma w domu – powiedziałam do nieznajomej.

– Przyszłam do ciebie, mogę wejść? – Zapytała kobieta.

Otworzyłam szerzej drzwi, aby wpuścić dziewczynę do środka.

– Mam na imię Lena i nie jestem tylko koleżanką twojego męża.

– O czym ty mówisz? – zapytałam zaskoczona.

– Przyszłam, żeby zabrać rzeczy Andrzeja. Kochamy się z Andrzejem i zamieszkamy razem. Andrzej bał się przyjść sam, więc zaproponowałam, że mogę to zrobić za niego.

Byłam tak zaskoczona, że nie wiedziałam co powiedzieć. Po dwudziestu latach małżeństwa, mój mąż nie miał odwagi przyjść i powiedzieć mi, że odchodzi? Nie sądziłam, że jest takim tchórzem!

– Proszę, zabieraj jego rzeczy. Ja już go nie chcę!

Mieszkanie było moje, więc nie będzie podziału majątku, a samochód niech sobie zostawi, ja i tak nie mam prawa jazdy. Lena spakowała rzeczy Andrzeja do jednej walizki i wyszła z mieszkania. Nasze małżeństwo od dawna się nie układało, jednak nie przypuszczałam, że mój mąż jest takim idiotą, Nie dość, że zakochał się dwudziestoletniej dziewczynie, to jeszcze wysłał ją do naszego mieszkania, po swoje rzeczy.

Kilka tygodni później zobaczyłam Lenę na mieście, z młodym, przystojnym chłopakiem. Obejmowali się i wyglądali na zakochanych. Z ciekawości postanowiłam zadzwonić do siostry Andrzeja i zapytać co u niego słychać. Opowiedziała mi, że po kilku dniach fascynacji młodej kochanki moim mężem, dowiedziała się, że podstarzały lowelas, jest biedny jak mysz kościelna i zostawiła go, a on teraz wstydzi się wrócić i prosić mnie o przebaczenie. Już pogodziłam się, że moje małżeństwo dobiegło końca i nigdy nie wróciłabym do męża tchórza i babiarza.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

osiem + 19 =

Do drzwi zapukała młoda dziewczyna i oznajmiła, że przyszła po rzeczy mojego męża. Nigdy nie sądziłam, że Andrzej okaże się takim tchórzem!