W trzecią rocznicę ich związku, dziewczyna Andrzeja sprawiła mu nieoczekiwany prezent – zdradziła go z jego bratem, Aleksandrem. Mniej więcej w tym samym czasie, Andrzej spotkał panią ze sklepu z zabawkami, u której przygotowywał kiedyś prezent dla już byłej narzeczonej. Jego nową ukochaną, okazała się zwykła wiejska dziewczyna – Joanna. Andrzeja urzekła jej prostota i szczerość. Asia wyróżniała się rzadkimi dla naszego wieku cechami ludzkimi. Już sześć miesięcy później, Andrzej zdążył się oświadczyć i przedstawić ją rodzicom.
– Kogo przyprowadziłeś do domu? – Anastazja, matka Andrzeja, zapytała, gdy oddaliła się na pewną odległość od Joanny.
– Czym ona jest lepsza od Basi?
– Mamo, Baśka mnie zdradziła, to temat zamknięty. – Odpowiedział Andrzej. – Czy nie rozumiesz, czy nie chcesz zrozumieć?
Skromnie nie powiedziała nic o zamożnym ojcu Basi. Co mogła mu dać Joanna, oprócz złych wiejskich manier? Ale syn był nieugięty. Andrzej i Joanna pobrali się. Mężczyzna był właścicielem trzypokojowego mieszkania, w którym razem zamieszkali.
W jakiś sposób, matka Anastazja, postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. W związku z remontem, zamieszkała na jakiś czas u syna. Andrzej nie był zadowolony z takiego obrotu sprawy – znał jej stosunek do Asi, ale nie wyrzucił by matki na ulicę. Kobieta zakłócała porządek w gospodarstwie domowym, aby zniechęcić do siebie dziewczynę i zatruć jej życie. Wrzuciła do pralki kolorowe ubrania do białych i białą bluzką przecierała deski podłogowe. Asia nie dała się nabrać na prowokacje teściowej.
– Co ja Ci zrobiłam, że tak bardzo mnie nie lubisz? – Zapytała dziewczyna.
– Nie masz szans u mojego syna. Wiem, jak wy, wieśniaczki, sprawiacie, że owijacie mężczyzn wokół palca. – Teściowa powiedziała Asi wiele przykrych słów, ale Andrzejowi udało się usłyszeć fragmenty ich rozmowy. Młody człowiek, natychmiast wypędził matkę z domu, ale to nie był koniec starań kobiety o syna.
– Czy wszystko jest gotowe? – Anastazja zapytała przez telefon swojego syna Aleksandra.
– Jak zawsze. – Powiedział i zadzwonił dzwonkiem do drzwi, wyłączając telefon. Asia otworzyła drzwi, a Andrzej był w pracy. Mężczyzna od ślubu brata polubił Asię. Była niedostępna, zarabiała swoje pieniądze, a Olek nie spotykał się wczesniej z takimi kobietami.
– Muszę porozmawiać z Andrzejem. Niedługo pewnie tu będzie, przyłączysz się do nas na herbatę? – Zapytał, rzuciwszy Asi cyniczne spojrzenie.
– Tak, chodź, herbata jest gotowa.
– Asiu, dotrzymaj towarzystwa. Sama herbata nie jest potrzebna. – Powiedział szwagier.
– Racja, tylko podam cukier. – Rzekła kobieta, ale cukier, jak na złość, leżał na najdalszej półce. Podczas gdy dziewczyna szukała cukru, Aleksander wrzucił małą tabletkę do jej filiżanki. Reszty możecie domyślić się sami. Asia wyłączyła się po 10 minutach, po kolejnych 5, leżała na łóżku bez ubrania, a Olek usiadł obok niej.
Jego matka zadzwoniła do Andrzeja i powiedziała mu, że sąsiedzi powiedzieli jej, że jakiś mężczyzna wszedł do ich domu. Andrzej miał przerwę w pracy. Natychmiast popędził do domu. Asia właśnie próbowała dojść do siebie, ale nic nie rozumiała, patrzyła tylko z otwartymi ustami, jak Andrzej przyparł brata do ściany, wygonił go z domu, a potem rzucił walizkę w stronę Asi. Po odzyskaniu świadomości, zebrała się cicho i pojechała do wioski. Była bardzo urażona, a Andrzej nie miał do niej zaufania. Po tym wydarzeniu, drogi Joanny i Andrzeja już nigdy się nie skrzyżowały. W ciągu dwóch lat, kobieta otworzyła własną restaurację, która nadal cieszy się dużą popularnością w mieście, rok później kupiła własne małe, ale spokojne mieszkanie. Andrzej od razu zabrał się za interesy. Zapomnieli jednak o swoim życiu osobistym i cały swój czas poświęcili biznesowi.


