Syn w tajemnicy przed nami sprzedał mieszkanie, które mu kupiliśmy. Byliśmy rozczarowali tym, co zrobił z pieniędzmi

Syn w tajemnicy przed nami sprzedał mieszkanie, które mu kupiliśmy i na które przez tyle lat ciężko pracowaliśmy

Z żoną przez długi czas oszczędzaliśmy na nasze mieszkanie. Oszczędzaliśmy na nie sami, bez niczyjej pomocy. Mieliśmy jedno dziecko i nie planowaliśmy drugiego, bo widzieliśmy, jak ciężko jest poradzić sobie z jednym, także pod względem finansowym.

Uznaliśmy, że owszem, będziemy mieć jedno dziecko, ale damy mu wszystko, co najlepsze. Zanim syn skończył studia i znalazł pracę, my zdążyliśmy kupić dla niego już mieszkanie. Owszem, tylko kawalerkę, może to nie największe mieszkanie, ale za to zupełnie własne. Poza tym wciąż odkładaliśmy pieniądze, aby później dać je synowi na jakieś potrzebne wydatki. Chcieliśmy, aby miał łatwe wejście w dorosłość.

Mieszkanie syna było wynajmowane do czasu, kiedy nie poznał dziewczyny, z którą chciał się związać na stałe i postanowił się od nas wyprowadzić. Wtedy od razu przepisaliśmy na syna wcześniej zakupione przez nas mieszkanie, chociaż moja siostra nas przed tym ostrzegała. Miała wiedzę z własnego doświadczenia. Jej syn po rozwodzie ze swoją żoną zostawił żonie i dziecku mieszkanie, które kupiła z mężem. Była żona go spłaciła, ale jak wiadomo, dała sumę odpowiadającą połowie mieszkania. Teraz mieszka tam ze swoim drugim mężem, a mój siostrzeniec wrócił do rodziców.

My jednak zapieraliśmy się nogami i rękami, że w naszym przypadku będzie inaczej, poza tym nie chcieliśmy okazywać braku zaufania do syna i jego ukochanej, na czym potem mocno się przejechaliśmy.

Synowa doprowadziła do tego, że syn teraz wygania mnie z mojego własnego mieszkania

Syn ożenił się, a dwa lata później synowa przekonała go, by przeprowadzili się do jej rodzinnego miasta, aby była bliżej rodziców. Z mężem byliśmy tym zdenerwowani, bo syn jest naszym jedynym dzieckiem, a poza tym chcieliśmy mieć wnuka obok. Czekał na nas jednak kolejny cios, którym było sprzedanie przez syna mieszkania! Postawił nas już przed faktem dokonanym. Za pieniądze ze sprzedaży kupił dwa luksusowe samochody, jeden sobie, drugi naszej synowej. Czy można porównać nieruchomość z samochodem? Za pięć do sześciu lat będzie to już złom, a mieszkanie wciąż zyskiwałoby na wartości. Zrobiło nam się strasznie przykro.

Teraz mieszkają u rodziców synowej. Rozumiem, że formalnie to było jego mieszkanie i miał prawo nim rozporządzać, jak chce, ale zrobiło nam się przykro, że tyle lat naszego oszczędzania poszło na marne. No i martwi nas, że syn został bez swojego własnego dachu nad głową. Teraz poważnie zastanawiamy się nad tym, czy dać mu pieniądze, które dla niego zaoszczędziliśmy.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

4 × dwa =

Syn w tajemnicy przed nami sprzedał mieszkanie, które mu kupiliśmy. Byliśmy rozczarowali tym, co zrobił z pieniędzmi