Sprowadziła na świat małego człowieka i to był koniec pracy

Ostatnio moja żona i ja przechodziliśmy kolejną kłótnię. Coraz częściej słyszę od niej, że nie mam pojęcia, jak to jest być kobietą. Nie potrafię czuć jej bólu, więc nie mam prawa mówić jej, co ma robić po tym, jak urodziła i wydała na świat naszego syna. Jest zmęczona, spełniła swój obowiązek jako kobieta, a teraz chce zasłużenie odpocząć. Oznacza to, że nie będzie pracować, nie będzie gotować, sprzątać ani zmywać naczyń, a ktoś inny będzie musiał zająć się dzieckiem.

Wcześniej była bardzo wesołą i aktywną dziewczyną, często podróżowaliśmy, zawsze mieliśmy coś do zrobienia. Oboje pracowaliśmy przez pięć dni w tygodniu, więc weekendy poświęcaliśmy dla nas. Urlopy i święta również spędzaliśmy robiąc coś na zewnątrz, poza domem.

Teraz moja żona chce tylko leżeć na kanapie, czytać książkę i nic nie robić. Przez pierwsze dwa miesiące po porodzie myślałem, że po prostu potrzebuje trochę czasu i wypoczynku, ale teraz mija czwarty miesiąc, a ona coraz częściej stawia mi warunki i kryteria, które muszę spełnić jako mężczyzna.

Zdaniem mojej żony jestem leniwy i muszę włożyć więcej wysiłku w to, aby nasza rodzina niczego sobie nie odmawiała ani niczego nie potrzebowała. Muszę pracować, potem posprzątać dom, przygotować jedzenie na następny dzień, bo inaczej moja żona albo będzie głodna, albo będzie musiała zamawiać na dowóz. Twierdzi, że musi trzymać się swojej diety, ponieważ ma ona wpływ na karmienie dziecka.

Już teraz staram się jak mogę spełniać jej zachcianki, ale jednocześnie nie widzę powodu, dla którego miałbym to robić. Jest wiele rodzin, które mają kilkoro dzieci, a żony również pracują, nie tylko wychowują młode pokolenie. Moim zdaniem jest leniwa i po prostu należy ją zmusić, by bardziej się starała. Tyle, że nie wiem, jak to zrobić, aby znów nie było kłótni.

To może być moja wina – po urodzeniu dziecka zacząłem traktować ją jak porcelanę i teraz czuje się taka ważna i krucha, że boi się kiwnąć palcem pod moją nieobecność.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

pięć − dwa =

Sprowadziła na świat małego człowieka i to był koniec pracy