Nasz główny bohater ma na imię Wojciech. Ma żonę i dwunastoletnią córkę. Wojciech rzadko uczestniczy w wywiadówkach szkolnych, ale tym razem jego żona poprosiła go o pójście.
– Cały czas chodzę tam sama. Wszyscy myślą, że nasza Wiktoria nie ma taty. Chociaż raz niech posłucha, jak mówią o naszym dziecku.
Wojciech nie miał nic do roboty, więc poszedł do szkoły. Pierwsza część spotkania była poświęcona sprawom ogólnym, organizacyjnym i finansowym. Kiedy wychowawczyni klasy zbierała pieniądze na potrzeby szkoły, temat rozmowy się zmienił. Teraz chodziło o zachowanie uczniów.
Wojciech doskonale zdawał sobie sprawę, że jego córka nie ma łatwego charakteru. Wiktoria uczy się całkiem dobrze, ale z dyscypliną u niej kiepsko – to dorastająca dziewczyna. Ojciec przygotował się więc psychicznie na reprymendę córki.
Obok naszego bohatera siedział inny ojciec, który najwyraźniej również został zmuszony do udziału w spotkaniu. Wychowawczyni zaczęła długo i nużąco narzekać na zachowanie łobuzów (do których należała także Wiktoria), coraz częściej zerkając na Wojciecha.
Po skończonym wykładzie o zachowaniu nauczycielka wyjęła karty z szuflady i położyła je na ławce, przy której siedział Wojciech z innym tatą.
– To są rzeczy, które dzieci przynoszą ze sobą. Trzy razy udzieliłam im nagany i zabrałam karty, bo mnie nie posłuchały. Natalia i Wiktoria ciągle je przynoszą. Może wyjaśnicie swoim córkom, że powinny słuchać nauczyciela w klasie, a nie grać.
Następnie wychowawczyni odwróciła się, aby zamknąć szufladę. W tym czasie sąsiad Wojciecha wziął karty w swoje ręce, a sam Wojciech z jakiegoś powodu zaczął je odbierać sąsiadowi. Wszystko stało się bardzo nagle: w chwili, gdy nauczycielka się odwróciła, sweter Wojciecha wyleciał mu z rąk i uderzył wprost na nauczycielkę.
Mężczyźni zarumienili się i w pośpiechu wyszli z klasy. Pozostali rodzice nie mogli powstrzymać śmiechu. Dalsze wydarzenia i reakcja nauczycielki pozostały tajemnicą.



