Rodzice usunęli mnie ze swojego życia jak niepotrzebny przedmiot. Nie mogę im tego zapomnieć, bo jak mogłabym to zrobić

Chcę usunąć z mojego życia moich rodziców, bo i tak całe życie nic dla mnie nie zrobili

Ostatnio mój telefon się zepsuł, przez co straciłam wiele numerów, w tym numer mojej matki. Wcale jednak mnie to nie zirytowało, a nawet ucieszyło. Moja matka i tak dla mnie nigdy nie ma czasu, nie to, co dla swojej młodszej córki. Moja młodsza siostra, tak jak i ja, ma już dziecko. Matka jednak tylko jej pomaga, a mnie ma po prostu gdzieś.

Rodzice rozstali się, gdy miałam rok. Nie wiem, przez kogo nasza rodzina się rozpadła, przez matkę czy przez ojca, bo wersje znam dwie, oczywiście z dwóch stron. Jedną wersję opowiedziała mi rodzina mamy, a drugą rodzina ojca. Według babci ze strony mojej mamy teściowa ciągle wtrącała się w ich życie, więc moja mama miała tego dość i po prostu zakończyła ten związek. Druga strona natomiast twierdzi, że mama była złą gospodynią, więc to ojciec ją zostawił. Jaka by nie była prawda, to się rozstali, więc nie ma już chyba co tego bardziej rozdrapywać.

Na początku wychowywałam się przy tacie, tak do trzecich urodzin, ale potem chciał ułożyć sobie życie osobiste, dlatego mnie oddał na wychowanie swojej matce. Pomagał finansowo, kupował mi rzeczy i odwiedzał, ale nie był przy mnie zawsze obok, kiedy tego tak bardzo jako dziecko potrzebowałam. Nie miałam opieki ani ze strony ojca, ani ze strony matki, nie czułam prawdziwej miłości od żadnego z rodziców. Ojciec z czasem coraz rzadziej mnie odwiedzał, bo znalazł sobie kobietę i z nią miał kolejne dziecko. Matka też układała sobie życie na nowo i dawno o mnie zapomniała.

Dzieci naszych przyjaciół, zniszczyły mój drogi prezent od męża. Reakcja ich rodziców, była jeszcze bardziej rozczarowująca.

Raz odwiedziłam ojca i myślałam, że będzie miło. Cieszyłam się, że po dłuższym czasie zobaczę się z nim. Niestety, ta wizyta wcale nie była miła. Macocha mnie nie cierpi i na mój widok urządziła taką awanturę, że jak najszybciej chciałam stamtąd wyjść. Miałam tam zostać na cały weekend, więc to był koszmar, tym bardziej że macocha kazała mi spać na podłodze.

Teraz ich podejście się zmieniło. Od kiedy mam dziecko, chcą, abym ich odwiedzała, pokazała wnuka, ale ja wciąż pamiętam to, jak macocha mnie traktowała, a ojciec nie reagował. Dawne rany u mnie jeszcze się nie zagoiły, ba, odcisnęły na mnie wielkie piętno. Bardzo długo męczyłam się z tym, że nikt mnie nie kocha i dopiero gdy sama ułożyłam sobie życie, to ten ból się trochę zmniejszył.

Teraz staram się zapomnieć i nie myśleć o tym paskudnym okresie mojego życia. Chciałam, aby rodzice byli w pobliżu, ale teraz już mi na tym tak bardzo nie zależy.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

7 + 19 =

Rodzice usunęli mnie ze swojego życia jak niepotrzebny przedmiot. Nie mogę im tego zapomnieć, bo jak mogłabym to zrobić