Przyznaję, że przez całe życie marzyłam o ślubie z Witkiem, aby móc siedzieć w domu i nigdy nie pracować zawodowo

Nigdy nie ukrywałam przed rodziną, ani przed Witkiem, z którym spotykałam się od czasów liceum, że chcę za niego wyjść tylko dlatego, że ma świetne wykształcenie i dobrze płatną pracę. Ja sama nigdy nie lubiłam studiować, a żaden biznes nie był dla mnie atrakcyjny, jako praca. Poszłam na studia, nie planując w ogóle pójść na jakiś etat.

Witkowi nie przeszkadzało to, że nie chcę pracować i nigdy w życiu nie próbowałam zarabiać pieniędzy. Z drugiej strony byłam wspaniałą gospodynią domową i robiłam jego ulubione kotlety i kluski.

Czekałam na niego w domu codziennie po pracy, aż do ślubu, a po ślubie jeszcze bardziej go podziwiałam. Uwielbiałam go, a jego sytuacja finansowa była miłym dodatkiem.

W ciągu jedenastu lat naszego małżeństwa i piętnastu lat naszego związku, nigdy nie robił mi wyrzutów, że nie przynoszę swojej części rodzinnych dochodów i nie mieliśmy żadnych problemów, ale jego rodzice nie byli zachwyceni. Pomimo poglądów mojej teściowej, która uważała, że kobieta powinna sprzątać, gotować i służyć mężowi, nie była zadowolona z tego, że nawet nie myślałam o pracy zawodowej.

Od czasu do czasu robiła mi z tego powodu uwagi, ale mój mąż zawsze mnie pocieszał. Powiedział, że nie ma nic przeciwko temu, żeby było tak, jak jest. Dlatego nie obchodzi mnie, co mówią lub myślą moi przyjaciele, teściowa i wszyscy, których znamy, dopóki czuję się dobrze. Witek mnie wspiera, a moje życie jest moją własną sprawą.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

18 − 5 =

Przyznaję, że przez całe życie marzyłam o ślubie z Witkiem, aby móc siedzieć w domu i nigdy nie pracować zawodowo