Prezent świąteczny dla samotnego biznesmena

Aleksander prowadził dochodowy biznes i był stale zajęty. W tym czasie, gdy rozwijał swoją firmę, szukał kontaktów i dokształcał się, jego młodość minęła. Jego rówieśnicy pobrali się około sześciu lat temu, a on nie miał czasu na randki.

Pewnego dnia postanowił spędzić święta u swojej matki i pojechał do niej nieznaną drogą. Zwykle korzystał z usług kierowcy, ale tym razem postanowił, że pozwoli mu pojechać do swojej rodziny. Po zebraniu prezentów dla matki mężczyzna wyruszył w drogę.

Włączył swoją ulubioną muzykę i jechał przez siebie. Nagle zobaczył dziewczynę, która próbowała naprawić samochód. Zatrzymał się z zamiarem udzielenia pomocy.

– Witam! Jak długo tutaj stoisz? – zapytał Aleksander.

– Nie wiem, nie czuję już rąk – odpowiedziała, drżąc z zimna.

Mężczyzna nie potrafił rozwiązać problemu, ale postanowił podwieźć nowo poznaną dziewczynę do domu. Miała na imię Iwona.

Mam nadzieję, że masz z kim świętować Boże Narodzenie – mężczyzna próbował ją lepiej poznać.

– Niestety, nie. Moi krewni są w innym mieście, a ja przyjechałam tu do pracy – odpowiedziała.

Aleksander zaproponował, by spędziła to święto razem z nim i jego matką. Nowa znajoma zgodziła się pod warunkiem, że zatrzymają się w sklepie.

– Nie mogę przyjechać z pustymi rękami! – powiedziała wesoło.

I w ten sposób w trójkę spędzili razem wieczór. Matka była bardzo szczęśliwa z powodu tej niespodziewanej wizyty, a jeszcze bardziej cieszyła się z powodu syna. Przedstawił Iwonę jako swoją znajomą, ale matka wyobrażała sobie, że to coś więcej.

A dziewczyna… Czuła się jak w domu, było jej tak ciepło i spokojnie wśród tych ludzi. Rano Aleksander odwiózł ją do domu i wziął jej numer telefonu. W pewnym momencie mężczyzna poczuł strach przed możliwie zbliżającym się  poważnym związkiem.

Wydawało mu się, że Iwona, tak jak wszyscy przed nią, była zainteresowana tylko jego pieniędzmi. Poprosił kierowcę, aby zawiózł dziewczynie pieniądze w podziękowaniu za ten wspólny wieczór. Kierowca przyjechał,  wręczył jej kopertę i powiedział:

– Aleksander prosił mnie, abym przekazał to pani i podziękował za poświęcony czas.

– Powiedz mu, że sprzedaję tylko swój czas w pracy i że z przyjemnością spędziłam wieczór z jego wspaniałą mamą! – dziewczyna się obraziła.

Kierowca opowiedział Aleksandrowi, jak zareagowała Iwona. Mężczyzna bardzo się wstydził swojego zachowania.

– Prowadząc firmę, stałem się tak znieczulony, że przestałem wierzyć w dobre rzeczy i w dobrych ludzi – pomyślał sobie mężczyzna.

Byłby pewien, że zyska przebaczenie i przychylność Iwony, bo sam los dał mu taki prezent na Boże Narodzenie.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

trzynaście + 8 =

Prezent świąteczny dla samotnego biznesmena