Poświęciłam swoje życie dla męża i córki. Teraz on wyrzucił mnie z domu, a córka powtarza, że jestem nikim i nie chce mieć ze mną kontaktu

Poświęciłam swoje życie dla męża i córki. Teraz on wyrzucił mnie z domu, a córka powtarza, że jestem nikim i nie chce mieć ze mną kontaktu

Z pewnością wiele z nas miało jakąś ciężką, rodzinną sytuację, z którą sobie jakoś poradziło. Ja właśnie teraz w takim trudnym położeniu się znalazłam, ale szczerze mówiąc póki co nie wiem, jak mogę się z niej uwolnić.

Mam 39 lat, pracuję jako pielęgniarka. Od 20 lat jestem zamężna, mam też córkę Małgosię, która ma już 16 lat. W przeszłości zrobiłam wielką glupotę – rzuciłam studia medyczne i poszłam do pracy, aby to mąż mógł dokończyć swoje studia. To ja utrzymywałam rodzinę, a on dzięki temu bez problemu i zbytniego stresu skończył studia. Później przez moją przyjaciółkę załatwiłam mu pracę, dzięki czemu od razu został zatrudniony na stanowisko menadżerskim. Bardzo chciałam wrócić na studia, ale mąż tylko powtarzał: „Poczekajmy jeszcze rok. Zarobię jeszcze trochę, coś odłożymy, a potem ja Ci pomogę i wrócisz na studia”. Zgadzałam się, ale niestety, lata mijały, a nic się nie zmieniało, a przynajmniej nie w moim życiu. Mirek odnosił sukcesy zawodowe, został właścicielem dużej firmy, a ja byłam podrzędną pielegniarką.

Od 20 lat mnie niszczy, a córka oczekuje, że będziemy zgodnym małżeństwem. Nie wiem, co mam robić

Widząc co się dzieje uznałam, że może moim przeznaczeniem jest tylko życie rodzinne i postanowiłam poświęcić się rodzinie. Niestety, Mirek w ostatniich latach stał się innym facetem. Zaczął coraz częśniej wytykać mi, że się starzeję, źle się ubieram, a poza tym wstyd mu jest mówić, że jego żoną jest zwykła pielęgniarka. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że córka zaczęła myśleć tak samo jak ojciec. Była dumna z jego sukcesów, opowiadała swoim znajomym, jakiego to ma wspaniałego ojca. Mnie miała gdzieś, też się mnie wstydziła. Raz nawet doszło do tego, że pewnego dnia, kiedy przyszłam do szkoły na wywiadówkę okazało się, że Małgosia powiedziała, że nie przyjdę, bo jestem bardzo chora. Nie przewidziała jednak, że i tak się dowiem o zebraniu od matki jej koleżanki. Byłam w szoku bo nie sądziłam, że to zajdzie tak daleko. Wtedy zdecydowałam się na szczerą rozmowę z mężem, doszło do wielkiej awantury. Mąż wtedy mi wykrzyczał, że nie chce już ze mną żyć, a córka mówiła to samo. Dla niej byłam nikim.

Teraz mieszkam z rodzicami. Mój mąż mieszka sam, a córce wynajął mieszkanie. Gośka nie chce ze mną w ogóle rozmawiać bo uważa mnie za nieudacznika.

Serce mi pęka i boję się, na kogo ona wyrośnie. Teraz jest w ostatniej klasie liceum i dorabia sobie jak kelnerka w nocnym klubie. Powtarza, że w przeciwieństwie do mnie ona coś osiągnie. Dobrze, rozumiem, że chce zrobić dużo w życiu i zrobić inaczej, ale nie wiem, czy droga, którą sobie obrała akurat ją doprowadzi w dobre miejsce. Bardzo boję się o moją córeczkę…

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

jeden × dwa =

Poświęciłam swoje życie dla męża i córki. Teraz on wyrzucił mnie z domu, a córka powtarza, że jestem nikim i nie chce mieć ze mną kontaktu