Podejrzewam, że moja kuzynka, która już zarabia pieniądze, zabiera mnie do wszystkich płatnych miejsc i kupuje mi smakołyki tylko po to, by karmić swoje ego i usłyszeć, jak wyrażam wdzięczność za jej przysługi.

Myślę, że moja kuzynka lubi pochlebstwa, a poza tym jest chciwa. Jest cztery lata starsza ode mnie i już zarabia, więc często, gdy się nudzi, to zaprasza mnie i płaci.

Jestem uczennicą i moi rodzice rzadko dają mi kieszonkowe, ale moja kuzynka nie prosi mnie o pieniądze. Nigdy jednak nie przepuszcza okazji, by wspomnieć, że bilety do kina zostały kupione za jej pieniądze, że kupiła mi popcorn i wodę, a potem, że jemy na mieście na jej rachunek.

Czasami przynosi tacę z jedzeniem lub po prostu siadamy w kinie z popcornem, a ona patrzy na mnie i mówi sarkastycznie:

– Nie ma za co!

Złości się i denerwuje, że nie podziękowałam jej od razu. Myślę, że można jej podziękować po posiłku lub po filmie, ale ona chce wszystkiego od razu. A kiedy celowo dziękuję z góry i podkreślam słowo „dziękuję”, ona zaciska język i przewraca oczami, poirytowana moim sarkazmem.

Czego ona chce? Zawsze wygląda, jakby robiła mi przysługę, zabierając mnie gdziekolwiek.

A poza tym, nie ma mowy, żebym pozwoliła sobie bez niej zjeść coś smacznego lub obejrzeć nowy film. Wkurza mnie jej zarozumiałość i samouwielbienie.

Nie musi prosić o wdzięczność ani nigdzie mnie zabierać, jeśli według niej nie mówię wystarczająco dużo „dziękuję”.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

19 + 2 =

Podejrzewam, że moja kuzynka, która już zarabia pieniądze, zabiera mnie do wszystkich płatnych miejsc i kupuje mi smakołyki tylko po to, by karmić swoje ego i usłyszeć, jak wyrażam wdzięczność za jej przysługi.