Lidia z niecierpliwością czekała na moment, w którym wreszcie zobaczy dwie upragnione paski i ten dzień nadszedł. Gdy ogłosiła tę nowinę mężowi, Tymoteusz zawołał:
– Co za wspaniała wiadomość! Powinniśmy pomyśleć o imieniu dla naszego syna.
– Dla córki też… – szepnęła Lidka.
– Nie, w mojej rodzinie rodzą się tylko chłopcy.
Poczuła się nieswojo. Miała nadzieję, że jej mąż zareagował w ten sposób z radości i dużych emocji. Na pierwszym USG nie dowiedzieli się o płci dziecka, ale na drugim lekarz miał mieć pewność i ogłosić przyszłym rodzicom radosną nowinę, więc mąż Lidii dotrzymywał żonie towarzystwa.
– To może być chłopiec. Nie widzę, dziecko się odwróciło – powiedział lekarz.
– Tak jest, to chłopiec. Mówię ci! – Tymoteusz ucieszył się.
Lidka chciała iść na trzecie USG sama, ale mąż poszedł z nią:
– To dziewczynka, piękna dziewczynka. Jest zdrowa i duża – powiedział doktor.
– Nie pomylił się Pan? – zapytał blady Tymoteusz.
– Nie, jestem pewnien. Będzie Pan miał córkę!
Lidia widziała, że jej mąż jest zdenerwowany, ale była pewna, że po urodzeniu dziecka się uspokoi Tymek zostawił żonę w gabinecie lekarza i wybiegł na ulicę, nawet nie oglądając się na ciężarną małżonkę. Lidia wracając do domu autobusem dzwoniła do męża, ale nie odbierał telefonu! Kiedy Lidka wróciła do domu, w przedpokoju leżała torba z jej rzeczami. Na górze była kartka: „Nie chciałem mieć córki! Teraz sama ją wychowaj!”. Po stresie, jaki przeżyła, kobieta trafiła do szpitala na oddział położniczy. Zaczęła się źle czuć, więc sąsiad wezwał karetkę i ciężarna trafiła pod opiekę specjalistów.
Gdy czekali na przyjazd lekarzy, sąsiadka głaskała ją po brzuchu, by uspokoić młodą matkę. A potem powiedziała:
– Lidziu,, będziesz miała bliźniaki. Całe życie pracowałam w szpitalu położniczym, wiem.
– To niemozliwe. Mam córeczkę, miałam dzisiaj badanie USG.
– Zapamiętaj moje słowa!
Lidia urodziła jednak dwoje dzieci. Oczywiście przed nimi była trudna droga rehabilitacji i powrotu do zdrowia, bo dzieci urodziły się jako wcześniaki, ale gdy wszystko się ustabilizowało, młoda mama mogła wreszcie wrócić do domu.
Tymoteusz przyjechał po wypis.
– Wiedziałem, że będę miała syna!
– Masz syna i córkę – odpowiedziała nerwowo Lidka.
– Wezmę cię tylko z jednym dzieckiem, synem.
– Co mam zrobić znaszą córką? Jesteś nienormalny? – młoda mama coraz bardziej się denerwowała.
– Można ją oddać rodzicom, niech wychowują wnuczkę.
– Tymoteusz, odejdź i nie wracaj! Swoim zachowaniem zniszczyłeś, wszystko co kiedykolwiek było między nami!
Wkrótce kobieta rozwiodła się i zaczęła samotnie wychowywac bliźnięta. Poznała mężczyznę, który bardzo dobrze traktuje ją i dzieci i wierzy, że ją i jej dzieci czeka świetlana przyszłość i szczęśliwy, kochający dom.



