– Nie chcę być mamą! Chcę imprezować i spotykać się z przyjaciółkami – powiedziała moja córka

- Nie chcę być mamą! Chcę imprezować i spotykać się z przyjaciółkami - powiedziała moja córka

Moja córka zaszła w ciążę w wieku 16 lat. Bardzo długo ukrywała przed nami ciążę i tak naprawdę dopiero dowiedzieliśmy się o tym, kiedy była w szóstym miesiącu ciąży i po prostu ciężko było jej już to ukrywać. Oczywiście nie mogło być mowy o jakiejkolwiek aborcji, bo było już za późno, a poza tym absolutnie się na to nie zgadzaliśmy. Postanowiliśmy, że urodzi, a my jej pomożemy w wychowaniu dziecka.

Nasza córka nie powiedziała nam, kim jest ojciec jej dziecka. Córka tylko powiedziała, że ​​spotykała się z nim tylko przez trzy miesiące, a potem zerwali. Zdradziła też, że ten chłopak miał na imię Adam, ale ile miał lat i skąd dokładnie był – tego już nie powiedziała.

Z mężem oczywiście byliśmy zszokowani tą wiadomością i wiedzieliśmy, że może nam być bardzo trudno. Na początku córka nawet się cieszyła, że będzie matką i zapewniała, że z przyjemnością będzie zajmować się swoim dzieckiem.

Trzy miesiące później córka urodziła zdrową dziewczynkę. Poród był bardzo trudny, więc Paulina długo potem dochodziła do siebie. Oczywiście bez mojej pomocy córka nie dałaby sobie rady, więc aby okazać się dla niej jeszcze większym wsparciem, rzuciłam pracę i zaczęłam opiekować się wnuczką.

Potem, kiedy Paulinie było już lepiej i zregenerowała się, nie była jednak zbyt chetna do opieki nad dzieckiem. Nie budziła się także w nocy, kiedy płakało, tylko spała sobie spokojnie. Robiłam za nią praktycznie wszystko przy dziecku, co mi się nie podobało, dlatego robiłam jej wyrzuty z powodu tego, że mi w ogóle nie pomaga.

Mężczyna robił dla swojej żony wszystko, o co prosiła, ale pewnego dnia podsłuchał, jak jego żona opowiada swojej siostrze o ich życiu rodzinnym. To było coś, czego nigdy nie spodziewał się usłyszeć!

Wtedy moja córka powiedziała do mnie:

– Widzę, że kochasz swoją wnuczkę, więc będzie lepiej, jak ją zaadoptujesz. Nie chcę być jednak matką. Chcę imprezować, bawić się, a nie siedzieć z dzieciakiem w domu.

Myślałam, że mówi tak, bo ma jakąś depresję poporodową, jednak okazało się, że nic jej nie jest. Po prostu nie kochała swojego dziecka. Czasami nawet w okropny sposób zwracała się do swojej córeczki. W ogóle nie rozumiałam, dlaczego tak robiła.

W końcu z mężem postanowiliśmy przejąć nad nim opiekę, bo córka naprawdę już się okropnie zachowywała i w ogóle nas nie słuchała. Wychodziła wieczorem na imprezę i wracała dopiero nad ranem, a nawet i po kilku dniach. W ogóle nie spędzała czasu z córką.

Żyliśmy tak przez kilka lat. Już straciliśmy nadzieję na to, że cokolwiek się nie zmieni, ale dwa lata później Natalia nagle dojrzała do bycia matką i całkowicie zmądrzała. W ciągu tych dwóch lat jej córka bardzo się zmienił: podrosła, juz chodziła i mówiła. Wciąż jest uśmiechniętą i wesołą dziewczynką.

Bardzo kocha też Paulinę mimo, że ta do tej pory jakoś bardzo się nią nie zajmowała. Jest taka szczęśliwa, kiedy córka wraca do domu: podbiega do niej, przytula ją i mówi, że ją kocha. Serce mojej córki zmiękło i stała się cudowną matką, a teraz cały wolny czas spędza z córeczką. Często też mówi, że cieszy się, że ma córeczkę i to najcenniejsze, co ma w życiu.

Z mężem jesteśmy bardzo szczęśliwi, że w końcu zrozumiała swoje zachowanie. Bardzo kochamy wnuczkę i chcemy dla niej i dla naszej córki jak najwięcej szczęścia.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

11 + szesnaście =

– Nie chcę być mamą! Chcę imprezować i spotykać się z przyjaciółkami – powiedziała moja córka