My dajemy wam naszą córkę, a wy ponosicie wszystkie koszty wesela…

Nasze dzieci postanowiły wziąć ślub, mój syn i Ania córka sąsiadów Lubiczów. Znamy tę rodzinę od dawna, a z dziećmi utrzymujemy kontakt od ich dzieciństwa. Zawsze były odpowiednie, ale kiedy przyszło do ślubu, zwątpiłam w to.

Lubiczowie ogłosili swoją wizję sytuacji. Oni oddają nam swoją śliczną córeczkę, a my musimy pokryć wszystkie koszty. Pomysł ten ochoczo poparł nasz syn słowami:

– Ja naprawdę jestem mężczyzną!

Oczywiście, że jest mężczyzną! Ale to do mnie i do mojego męża należy potwierdzenie czy się na to zgadzamy czy nie, gdyż syn nie miał żadnych pieniędzy. Szczerze mówiąc, nie jestem zadowolona z tej opcji ślubu! Przez tyle lat odmawiałam sobie przyjemności, nie po to, żeby wydać wszystkie oszczędności w jedną noc!

Kiedyś wesela były klimatyczne, wszyscy się znali, rozmawiali ze sobą, pomagali sobie w przygotowaniach. A teraz, zazwyczaj wygląda to jak wyjście do jakiejś drugorzędnej kawiarni i wielka bójka, oto cała zabawa.

Nie wiem, jak powiedzieć synowi, że jestem przeciwna temu ślubowi. Chcą mieszkać razem? Dobra. Niech pracują, wynajmują mieszkanie i oszczędzają na ślub.

Mama Ani śmieje się z mojego rozumowania i mówi:

– Dlaczego się temu sprzeciwiasz, Zosiu! Niech się pobiorą, a potem mają dzieci!

– Gdyby tylko było z czego robić takie plany – żalę się.

– Nasza Aneczka to prawdziwe złoto! Jest dobrą gospodynią, czyta modne czasopisma i troszczy się o swoje siostry. Ona jest bezcenna! – Matka chwaliła swoją córkę.

Mój syn zasługuje na to, co najlepsze! Nasz Igor planuje studia podyplomowe, chciałby odbyć staż za granicą, ale nasze swatki mają inne plany. Ich zdaniem młodzi ludzie powinni dążyć wyłącznie do prokreacji.

Nie wiem, jak skierować mojego syna na właściwą drogę. Mój mąż tak powiedział:

– Nie dam ani grosza, jeśli strona panny młodej nie chce zainwestować w ślub! Chcą się zabawić? Będziemy płacić pół na pół, a jeśli nie chcą, niech młodzi sami znajdą pieniądze!

Mam nadzieję, że uda nam się wyjść z tej sytuacji z godnością i nie zrujnować dobrych relacji z synem.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

13 − 6 =

My dajemy wam naszą córkę, a wy ponosicie wszystkie koszty wesela…