Dwa lata temu mój brat Mirek wziął ślub z Gabrielą. W dniu ślubu Gabrysia miała zaledwie 18 lat, podczas gdy brat miał już 30 lat. Wszyscy nasi krewni byli przeciwni temu małżeństwu. Mirek jest dojrzałym facetem, który zdążył się już wyszaleć, a teraz pragnie rodziny i dzieci. Gabriela nie zdążyła jeszcze pokorzystać z życia i tak naprawdę to wszystko jeszcze przed nią. Nawet jeśli wydawało jej się, że tego nie potrzebuje, obawialiśmy się, że w przyszłości jednak poczuje, że zrobiła błąd. Mimo tego zdecydowała się wyjść za mąż za faceta, który od dawna ma dość klubów i barów, a bardziej podoba mu się życiowa, rodzinna stabilizacja niż rozrywkowe życie.
Wszyscy przyjaciele i krewni mojego brata nie wierzyli, że to małżeństwo ma szansę przetrwać dłużej, niż kilka miesięcy, dlatego wszyscy odradzali mu zawieranie tego małżeństwa. On jednak nie słuchał tego, co mają do powiedzenia inni, a potem i tak wziął ślub z Gabrielą. Tłumaczyliśmy mu, że są ludźmi różnych pokoleń i należą do dwóch różnych światów, ale on nie chciał nawet o tym słuchać.
Ślub i wesele Mirka oraz Gabrieli były bardzo skromne. Po prostu zaprosili kilka osób do Urzędu Stanu Cywilnego, potem na uroczysty obiad i to było wszystko. Następnego dnia udali się w podróż poślubną. Od tego wydarzenia minęły dwa lata, a Mirek i Gabrysia są nadal małżeństwem. Mają się naprawdę dobrze i widać, że małżeństwo służy obu stronom. Faktycznie, Mirek na początku był bardzo zazdrosny o Gabrysię, która ma wielu kolegów w swoim wieku. Potem jednak nauczył się jej ufać i teraz wszystko jest między nimi w porządku.
Mirek udziela rad swojej młodej żonie, a ona zawsze słucha liczy się z jego opinią. Mirek jest bardzo mądrym facetem, sam często proszę go o pomoc i radę, więc myślę, że wyjdzie jej to na zdrowie.
Nie wiemy, co będzie dalej, ale jak dotąd mój brat nie żałuje, że poślubił taką kobietę.
