Kornel przyłapał narzeczoną na tym, jak całuje się z innym. Potem, gdy szedł ulicą zamyślony, nagle w jego pobliżu zatrzymał się jakiś nieznany mu samochód

Kornel przyłapał narzeczoną na tym, jak całuje się z innym. Potem, gdy szedł ulicą zamyślony, nagle w jego pobliżu zatrzymał się jakiś nieznany mu samochód

Kornel siedział na ławce przed budynkiem uczelni zamyślony. Musiał przemyśleć to, co dalej może zrobić. Za dwa dni miał jechać do rodzinnego domu, to była dosyć trudna i długa podróż. Najpierw musiał dojechać pociągiem do jednego z większych miast, a później busem do swojej wsi. W domu czekała na niego cała rodzina, która chciała zobaczyć dyplom ukończenia studiów. Jednak to nie wszystko, co chcieli zobaczyć.

Kornel zapowiedział, że przyjedzie ze swoją narzeczoną, której jeszcze nie mieli okazji poznać. Niestety, Kornel właśnie rozstał się z dziewczyną, ponieważ przyłapał ją na tym, jak całowała się z innym facetem. Nic więc dziwnego, że to rozstanie było bardzo gwałtowne i zakończone awanturą. Miał być ślub i wesele, ale nic z tego nie wyjdzie, dlatego zastanawiał się, jak ma teraz to wytłumaczyć rodzinie. Wiedział, że babcia z mamą pewnie będą go namawiać do tego, by wybaczył swojej byłej narzeczonej, bo przecież miał być ślub, a nie rozstanie, już wszyscy we wsi myśleli, że będą się bawić na weselu, a tutaj taki wstyd! On miał już dość i chciał tylko spokoju, a nie wysłuchiwania jeszcze „dobrych rad”.

W dniu wyjazdu pociąg był bardzo opóźniony i przybył do miasta o dwie godziny później. To wystarczyło, aby spóźnić się na ostatni autobus do swojej wsi.

Dla Anastazji był to bardzo ciężki cios. Mąż zadzwonił i powiedział, że znalazł sobie inną kobietę, więc może zabrać dziecko i się wynosić. Nie wiedziała jeszcze, co czeka ją w życiu.

Nikt na dworcu nie czekał na Kornela, bo ten nie dał znać, kiedy dokładnie przyjedzie. Bardzo chciał opóźnić spotkanie z bliskimi i wymyślić, jak im to wszystko powie. Pogrążony w ponurych myślach samotnie szedł poboczem drogi, gdy nagle usłyszał pisk zatrzymującego się w jego pobliżu samochodu. Za kółkiem siedziała dziewczyna, która zapytała:

– Hej, wszystko w porządku? Mogę jakoś pomóc?

– Wszystko w porządku, po prostu spóźniłem się na autobus i muszę iść pieszo do swojej wsi.

– Wsiadaj, podwiozę Cię. Może przy okazji mi pomożesz i pokierujesz mnie, bo sama dokładnie nie wiem, gdzie mam jechać, a pewnie znasz okolicę.

Nowa znajoma miała na imię Julia, czyli tak samo, jak jego była narzeczona. Przyjechała do pracy w ogromnej fabryce okien, która znajduje się 20 km od jego wsi.

Całą drogę Kornel rozmawiał z Julią. Opowiedział jej nawet historię o tym, jak jego była narzeczona go zdradziła i to na jego oczach.

– Nie wiem, co teraz zrobić, nie wiem. Bliscy pewnie będą się ze mnie śmiać.

– Ale ja, wyobraź sobie, wiem – uśmiechnęła się Julia.

Kiedy samochód podjechał pod rodzinny dom Kornela, matka dziewczyny wyszła mu naprzeciw. Julia wyszła z samochodu i zaczęła mówić, zanim Kornel zdążył otworzyć usta.

– Dzień dobry, mam na imię Julia i jestem Pani przyszłą synową – przedstawiła się z uśmiechem na ustach.

Dzień ślubu wyznaczono na za dwa miesiące.

– Nie ma na co czekać, przecież już pół roku się spotykamy – powiedział Jarek.

– Tak – roześmiał się Kornel – Nie ma co czekać!

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

19 − siedem =

Kornel przyłapał narzeczoną na tym, jak całuje się z innym. Potem, gdy szedł ulicą zamyślony, nagle w jego pobliżu zatrzymał się jakiś nieznany mu samochód