Koleżanka zaprosiła mnie na sylwestra. Następnie rozwinęła listę produktów spożywczych, które musiałam kupić i przygotować.

Kilka lat temu, przyjaciółka zaprosiła mnie do siebie na Sylwestra. Ona sama jest mężatką i ma dwuletnie dziecko. Postanowiłam, że kupię jakieś słodycze, owoce, szampana, upiekę coś lub zrobię sałatkę i przyniosę ze sobą. Powiedziałam przyjaciółce o swoich planach. Wysłuchała mnie i powiedziała: „Zastanowimy się dziś z mężem nad tym, a potem zadzwonimy do Ciebie i coś wymyślimy”.

Następnego dnia podyktowała mi, co mam kupić, oprócz tego, co postanowiłam przywieźć. Na liście znalazły się więc:

wino;
szampan;
sałatka gyrosowa;
ryby na sushi;
puszka czerwonego kawioru;
pieczona szynka;
owoce.
Rozumiem, że będę się tam gościć, ale nie jem mięsa, takich ciężkich sałatek z majonezem, kawioru, ryb, takie jedzenie jest mi obojętne. Dlatego też nie widzę sensu kupowania i gotowania go.

Nawet gdyby postawiła je na stole, nie zjadłabym ich, po prostu ich nie lubię. Dlatego najpierw postanowiłam podpowiedzieć, że jest to drogie i dużo jak na sylwestra. Powiedziała mi, że to przecież święto i będzie nas dziesięcioro, więc nie jest szczególnie wygodne siedzieć przy pustym stole.

Wyjaśniłam jej, że nie jem takich rzeczy i powiedziałam, że nie mam tyle pieniędzy, więc nie poszłam do niej na Sylwestra. Obraziła się na mnie za to i zaczęłyśmy rozmawiać dopiero kilka miesięcy później.

Potem dowiedziałem się od wspólnej znajomej, że dała jej listę jeszcze większą niż moja. Skończyło się na tym, że nie wydała na stół, połowy przyniesionych potraw. Niedawno dostałyśmy od niej kolejną propozycję spędzenia z nią sylwestra, lecz obie odrzuciłyśmy jej zaproszenie.

Sylwestra spędzę znowu z mamą, zamówimy sushi i pooglądamy telewizję. Może to trochę nudne, ale zdrowe dla wątroby.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

sześć − 6 =

Koleżanka zaprosiła mnie na sylwestra. Następnie rozwinęła listę produktów spożywczych, które musiałam kupić i przygotować.