Kobieta nagle przestała prosić męża o pieniądze tłumacząc to tym, że otrzymała awans w pracy. Prawda okazała się zupełnie inna.

Kobieta nagle przestała prosić męża o pieniądze tłumacząc to tym, że otrzymała awans w pracy. Prawda okazała się zupełnie inna.

Krystian dwa lata temu wziął ślub z Mają i wydawało się, że wszystko układa się między nimi idealnie. Nawet znajomi z ich otoczenia zazdrościli im takiej miłości. Każdy uważał, że Maja i Krystian świetnie się uzupełniają, troszczą się i traktują siebie ze zrozumieniem, ale niestety – nikt nie wiedziała, jaka jest prawda. W ich małżeństwie problemem były finanse. Maja od zawsze była rozrzutna i narzekała na permanentny brak pieniędzy, ponieważ wszystko, co miała, potrafiła przepuścić. Zaraz po wypłacie szła na zakupy lub zamawiała coś przez Internet i nawet w kilka godzin potrafiła wyczyścić swoje konto co do złotówki. Krystian był jej zupełnym przeciwieństwem. Był oszczędny i udało mu się zgromadzić sporą sumę pieniędzy na koncie oszczędnościowym. Po ślubie między tym dwojgiem coraz częściej dochodziło do kłótni o pieniądze.

Krystian myślał, że uda mu się nauczyć żonę oszczędzania, dlatego pewnego dnia ogłosił, że w nadchodzącym miesiącu każde z nich musi utrzymać się samodzielnie ze swojej wypłaty. Mieli wspólne konto bankowe, ale Krystian zabrał jej do niego kartę i zmienił dane do logowania do konta przez Internet. Niestety ten eksperyment w ogóle się nie powiódł. Już tydzień po wypłacie Maja zrozpaczona poprosiła Krystiana o pieniądzę, bo już wszystko wydała, a od dawna miała umówioną wizytę u kosmetyczki, której ot tak teraz nie może jej odwołać. Krystian jednak się zdenerwował i powiedział:

– Maja, skoro Twoja wypłata skończyła Ci się już po tygodniu, to może powinnaś pomyśleć o zmianie pracy na jakąś lepiej płatną? Przez to, że jesteś taka rozrzutna, my nigdy się niczego nie dorobimy!

Potrzebowaliśmy trochę pieniędzy na budowę domu, więc pożyczyliśmy je od siostry mojego męża i obiecaliśmy, że wkrótce je oddamy. Ale w tamtym czasie, nie mieliśmy pojęcia, jak potoczą się sprawy.

Młode małższeństwo pogodziło się na szczęście jeszcze tego samego wieczora, a w następnym miesiącu wszystko zdecydowanie się poprawiło. Maja płaciła za rachunki i zakupy, a co najważniejsze – przestała prosić męża o pieniądze. Zdziwiony Krystian zapytał żonę:

– Skarbie, zaczęłaś oszczędzać czy zmieniłaś pracę?

– Ani jedno, ani drugie. Dostałam awans i teraz zarabiam znacznie więcej, dlatego możemy zacząć odkładać na mieszkanie.

Mężczyzna był dumny i ucieszył się z sukcesu żony. Postanowił, że trzeba to uczcić, dlatego zorganizował wytworną kolację przy świecach. Kiedy jednak w kolejnym miesiącu odebrał pocztę, jego szczęście się skończyło. To był list z banku informujący o zaciągniętej pożyczce. Krystian był zdenerwowany i zadzwonił do banku, by wyjaśnić zaistniałą sytuację. Okazało się, że Maja wzięła pożyczki o łącznej wysokości 60 tysięcy złotych, a awans był całkiem zmyślony.

Krystian uznał, że nie potrzebuje tak rozrzutnej żony i złożył pozew o rozwód, póki jeszcze nie jest za późno.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

2 × trzy =

Kobieta nagle przestała prosić męża o pieniądze tłumacząc to tym, że otrzymała awans w pracy. Prawda okazała się zupełnie inna.