Kurczę, znowu sąsiedzi z góry imprezują, już mnie to wkurza! Trzecia w nocy! – Krysia trąciła śpiącego spokojnie Darka, – Słyszysz? Znowu drą się jak opętani, idź coś z tym zrobić!
– Krysiu, spałem tak słodko, po co mnie budzisz? Jutro mam trasę – zamruczał półprzytomnie Darek – Zaraz się uspokoją, śpij dalej.
Ledwo Darek próbował się wygodniej ułożyć, żeby wrócić w objęcia Morfeusza, gdy żona boleśnie szturchnęła go łokciem:
– Facet jesteś, czy co? – warknęła – Idź i ich ucisz! Jutro spotykam się z dziewczynami. Jak na złość przyjdzie Justyna i znowu będzie się chwalić swoimi ustami po wypełnieniu i „plastyką” nosa. A ja co? Mam się pokazać z opuchniętą gębą od niewyspania? Justyna już trzydziestkę ma, a ani jednej zmarszczki!
– No bo jej mąż jest chirurgiem plastycznym, a nie kierowcą TIR-a, Krysiu – próbował ją uspokoić Darek – A ty i tak jesteś piękna bez tych kaczych dzióbów. Poza tym, non-stop siedzisz w salonach piękności, można powiedzieć, że masz tam meldunek.
Ale Krysia wściekła się jeszcze bardziej. Usiadła na łóżku i spojrzała na Darka z furią:
– Żartujesz sobie, co?! Że chodzę do kosmetyczki dwa razy w tygodniu, to według ciebie luksus? Też chcę takie usta i nos! A futro? Kiedy mi kupisz norek, co?!
– Przecież dopiero spłaciłem kredyt za twoje mieszkanie, które kupiłaś przed ślubem, jeszcze mam długi za twój samochód. Umawialiśmy się: najpierw auto, potem futro. O co ci chodzi?
– A swojej mamie kupiłeś kurtkę puchową! – Krysia nie odpuszczała.
– Bo wtedy wszystkie jej pieniądze poszły na leki, a emerytura mała. Poza ten puchówka nie była aż taka droga.
Darek chciał ją przytulić, ale Krysta była zbyt wściekła.
– Futra nie stać cię kupić, operacji mi nie opłacisz, to przynajmniej zadbaj, żebym się wyspała! Idź i przekaż tym małolatom!
Darek zrozumiał, że Krysia nie da mu spokoju, więc z poczuciem winy założył dres.
…Jeszcze pięć lat temu nikt z przyjaciół Darka nie uwierzyłby, że ożeni się z wyniosłą Krysią ze szkoły. Choć Darek kochał się w niej od dziewiątej klasy, dziewczyna nie odwzajemniała uczuć, wybierając chłopaków przystojniejszych i bogatszych. Nawet gdy skończył technikum i znalazł dobrą pracę, Krysia na zjeździe klasowym nawet na niego nie spojrzała. Chwaliła się, że zaraz wyjdzie za mąż za chłopaka z bogatej rodziny. Darek przełknął urazę, ale się nie pokazał.
Pół roku później stał się cud – Krysia nagle zadzwoniła i zaproponowała spotkanie. Oczywiście, Darek był w siódmym niebie.
– Dobrze wyglądasz, czemu wcześniej tego nie widziałam? Głodny jesteś?
Przy stoliku czekały już dwie filiżanki kawy i ciastka. Darek był zaskoczony i poczuł ciepło nadziei w sercu.
Ta kolacja skończyła się śniadaniem w mieszkaniu Krysi. Dwa dni później oznajła, że zostawiła swojego bogacza dla Darka.
– Coś tu nie gra – mówiła wtedy Maria, matka Darka – Dlaczego teraz? Tyle lat za nią biegałeś, a ona cię tylko poniżała. Nie zauważałeś innych dziewczyn. Ola z naszego bloku wciąż za tobą tęskni, a ty nawet nie spojrzysz. Taka dobra dziewczyna!
– Mama, serce nie sługa. Kocham KAle gdy Darek po długiej rehabilitacji w końcu stanął na nogi, pierwsze co zrobił, to podszedł do Oli i zapytał, czy może odprowadzi ją do domu – bo teraz miał już czas, aby zobaczyć, co w życiu naprawdę ważne.



