Dorosła córka nabrała się na gierki męża i myśli, że chcę od niego odejść do kochanka, a nie dlatego, że całe życie mnie poniżał

Jestem zmęczona małżeństwem! Razem z mężem przeżyliśmy 25 lat, córka jest już mężatką i mieszka wraz ze swoim ukochanym za granicą. Zawsze było mi ciężko żyć u boku męża. Jest zbyt pewny siebie, apodyktyczny i samolubny, wszystko musi być tak, jak powiedział. Po części pogodziłam się już z jego skomplikowanym charakterem, ale tylko dlatego, bo nie chciałam aby córka wychowywała się w niepełnej rodzinie. Mimo wszystko mam już dość takiego życia, córka ma już swoje lata, więc to nie taka sama sytuacja, jak gdyby była małym dzieckiem i miała bardzo przeżywać tę naszą rozłąkę. Tak przynajmniej mi się wydawało.

Chcę być wolną kobietą i żyć tak, jak ja chcę, a nie jak mój mąż mi powie. Mój mąż jednak nie zgadza się na rozwód i gdy tylko mu o tym powiedziałam, zaczęło być tylko gorzej. Zaczął pić, stał się agresywny, zazdrosny o mnie i podejrzliwy. Wszystkim znajomym rozpowiada, że mam kochanka, nawet córce wcisnął to kłamstwo. On nie potrafi zrozumieć, że wolę żyć sama niż z nim i musiał sobie wymyślić taką bajeczkę, która przy okazji sprawi, że w oczach innych wyjdę na tą złą.

Mama mówiła, że mój mąż na pewno będzie mnie zdradzał. Wtedy myślałam, że po prostu go nie lubi, ale w jej słowach zawierała się prawda o przyszłości

Przez to wszystko córka jest po stronie ojca. Dzwoni do mnie i fdaje rady, żebym na starość się nie wygłupiała i znazła sobie coś do roboty, jakieś hobby, żebym skupiła się na sobie. Świetnie, tylko ja właśnie się na sobie zamierzam skupić i to w pełni, ale po rozwodzie. Poza tym jaka stara? Przecież mam dopiero 49 lat, nie jestem żadną staruszką! Zaproponowałam pod naciskiem mężowi, abyśmy przez jakiś czas zamieszkali osobno, a następnie niech sam zobaczy, że będzie się na, żyło bez siebie lepiej. On jednak twierdzi, że zostawiam go pewnie dla kochanka i uważa, że go nie doceniam! Próbowałam wytłumaczyć mu, że przez lata znosiłam jego upokorzenia, więc nie widzę dalszego sensu życia razem.

Planowałam wyjechać do córki na miesiąc i w tym czasie napisać pozew o rozwód, w spokoju i z dala od męża. Córka jednak powiedziała, że nie zamierza mnie przyjmować bo wie, w jakim celu robię sobie te „wakacje”. Powtarza, że powinnam poszukać wspólnego języka z ojcem mimo, że widziała, jak nieraz mnie traktował.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dziewiętnaście + 9 =

Dorosła córka nabrała się na gierki męża i myśli, że chcę od niego odejść do kochanka, a nie dlatego, że całe życie mnie poniżał