Dlaczego wszyscy zmuszają mnie do posiadania dziecka?

Każda osoba, którą znam, przez całe życie próbowała mnie przekonać, że powinnam mieć dziecko.

Kilka dni temu, byłam świadkiem dyskusji na ten temat. Wszyscy zainteresowani uważali, że 30-letnia kobieta powinna mieć w życiu tylko jeden cel – mieć i wychowywać dzieci. Nie musisz myśleć o własnym biznesie, budowaniu udanej kariery, kupnie samochodu czy nieruchomości. Najważniejszą rzeczą jest wydanie na świat potomstwa. W przeciwnym razie, jaki jest sens Twojego życia?

Zawsze wiem, jaki jest mój cel w życiu. Dokładnie rzecz biorąc, moją racją bytu jest niespełnianie oczekiwań innych ludzi.

To, że się urodziłam, oznacza, że moje życie ma sens. Co najważniejsze, cieszę się życiem i potrafię dostrzec szczęście w prostych rzeczach. Mogę być szczęśliwa bez dziecka. Zdumiewa mnie, że kiedy wyjaśniam im mój punkt widzenia, mówię, że w dzisiejszym świecie jest tyle możliwości, patrzą na mnie jak na kompletnego głupca. Mówią, że w wieku 30 lat znudzi mi się wszystko i będę chciała tylko jednego – wychować dziecko.

Nie mam jeszcze 30 lat, mam dopiero 22, ale społeczeństwo nadal uważa, że nadszedł czas, abym już myslała o dziecku. Kiedy przedstawiam swój punkt widzenia, nikt mnie nie słucha, tylko przypisuje to młodzieńczemu maksymalizmowi. Inspiruje mnie jednak moja starsza siostra. Nie ma męża ani dzieci, nie jest nawet w stałym związku. Jeździ samochodem, uwielbia biwaki, kocha zwierzęta. Kiedy przypomina się jej, że „zegar tyka”, po prostu „przewraca” oczami.

Kiedy opowiadam komuś o mojej siostrze, słyszę, że jej dobre życie to tylko pozory, podczas gdy w rzeczywistości szlocha ona po nocach z powodu braku szczęścia w życiu osobistym, a zwłaszcza z powodu tego, że nie ma dzieci.

Zastanawiałam się, dlaczego ludzie z taką gorliwością próbują narzucić swoje poglądy. Znalazłam tylko jedno wytłumaczenie – zazdrość. Kiedy kobieta udręczona życiem i dziećmi, nagle widzi piękną, beztroską kobietę w tym samym wieku, zaczyna być zazdrosna. To jedyne wytłumaczenie, jakie przychodzi mi do głowy. Osobiście nigdy nie próbowałam nikogo przekonywać, że dzieci są złe i nie należy ich mieć, a społeczeństwo nieustannie próbuje narzucić mi swoje poglądy.

Szanujmy się nawzajem i nie wtrącajmy się w cudze życie. Żyjemy dla siebie, a nie dla innych ludzi, których w zasadzie nic nie obchodzimy, więc mamy prawo żyć tak, jak uważamy za stosowne.

 

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

20 − dwadzieścia =

Dlaczego wszyscy zmuszają mnie do posiadania dziecka?