Dlaczego dzieci, nie płaczą w domach dziecka?

Ta historia otworzyła mi oczy na wiele spraw w moim życiu.

Wraz z mężem, postanowiliśmy chodzić do kościoła z naszą córką, kiedy była jeszcze niemowlęciem. Nie pamiętam już jaki był tego powód, ale mieliśmy taką potrzebę. Usłyszeliśmy od księdza historię, która wywarła na mnie tak wielkie wrażenie, że pamiętam ją do dziś.

Ta opowieść była jego osobistym doświadczeniem. Z jego ust, usłyszelismy słowa:

„Dość często odwiedzam domy dziecka, ponieważ leży mi na sercu los sierot. My, księża, staramy się w miarę możliwości pomagać domom dziecka. Pewnego dnia, wszedłem do sali, w której przebywają najmłodsze dzieci. Byłem bardzo zaskoczony, że panowała kompletna cisza, mimo że dzieci się obudziły. Nie mogłem się powstrzymać, więc zapytałem pielęgniarkę, która się nimi zajmowała. Powiedziała mi, że noworodki płaczą tylko pierwszego dnia.

Niemowlęta swoim płaczem przyciągają uwagę dorosłych. To jest ich wołanie o pomoc. Pracownicy sierocińca, nie mogą jednak przebywać z nimi przez cały czas, ponieważ mają dużo pracy. W tej sytuacji, fizycznie niemożliwe jest spędzanie czasu z każdym dzieckiem. Czułość i pieszczoty nie wchodzą w rachubę. Niemowlęta przestają płakać, gdy uświadamiają sobie, że nie mają nikogo, kto mógłby im pomóc.

Innymi słowy, uświadamiają sobie, że nie mają matki, która by je tuliła i pieściła.

Pod koniec opowiadania, nie mogłam powstrzymać łez. Kiedy wróciliśmy do domu, nasza córka już smacznie spała. Podeszłam do jej łóżeczka i przyrzekłam sobie, że nigdy jej nie opuszczę, że będę jej głównym wsparciem, bez względu na wszystko. Moja córka, nigdy nie poczuje się samotna.

 

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

5 × trzy =

Dlaczego dzieci, nie płaczą w domach dziecka?