Chłopak zaprosił mnie na randkę do swojego domu. Tam dowiedziałam się, że będę uprawiać dwa hektary ziemi

Roksana wracała z pracy, jechała autobusem do domu. Przysiadł się pewien mężczyzna, zaczęli rozmawiać. Okazał się ciekawym towarzyszem podróży i sprawiał wrażenie osoby bardzo inteligentnej. Miał na imię Adam. Rozmowa była interesująca, ale dziewczyna zauważyła, że zbliża się do swojego przystanku. Wstając, podała chłopakowi swój numer telefonu. Następnego dnia, Adam zadzwonił do niej, umówili się na spacer po miejscowym parku. Roksana mieszkała z ojcem i pracowała jako księgowa. Adam natomiast, mieszkał z matką, chwalił się, że ma dobrą pracę i w przyszłości chce otworzyć własny biznes.

Następnego dnia, ponownie zadzwonił do Roksany, prosząc o miły wieczór. Dziewczyna wyobrażała sobie zaciszną restaurację lub kawiarnię. Założyła swoją najlepszą sukienkę i wysokie obcasy, była zestresowana, bo od dawna nie była w takim miejscu. Spotkali się w parku, tam gdzie poprzedniego dnia. Kobieta widziała, że minęli już jedną restaurację, drugą i kawiarnię. Jednak Adam powiedział, że przygotował dla niej niespodziankę, wieczór odbędzie się u niego w domu. Drzwi mieszkania otworzyła kobieta w starym, wypłowiałym szlafroku, była to jego matka. Roksana zdjęła buty, a starsza pani podała jej pantofle w rozmiarze 42.

W kuchni na stole były gotowane ziemniaki z koperkiem, trzy pomidory i smalec. Była zaskoczona, nie wiedziała, czy jeść, czy nie. Tymczasem matka Adama powiedziała:

– Od razu mi się spodobałaś. Jeśli zamierzacie się pobrać, nie czekajcie zbyt długo. Wiosna nadchodzi, działka nie będzie czekać. Mam ją za miastem, zaledwie 10 km stąd, jest tam ziemia, 2 hektary. Zaraz będzie pora sadzenia, pielenia i kopania.

Dziewczyna siedziała jeszcze godzinę, po czym szybko poszła do domu. To jest doświadczenie, którego nigdy nie zapomni. W domu wszystko opowiedziała matce i ojcu.

Wszyscy śmiali się, a tata zdecydowanie powiedział, że nie uprawiał nigdy 2 hektarów ziemi.

Niedługo po tym, Roksana poznała wspaniałego człowieka, wyszła za mąż. Dwa lata później ponownie spotkała Adama w tym samym autobusie. Zdążył już o niej zapomnieć i znów próbował ją poznać. Ona dobrze go pamiętała i powiedziała, śmiejąc się głośno, że nie umie uprawiać hektarów ziemi. Wysiadła z autobusu i śmiała się głośno przez długi czas, a chłopak patrzył za nią i myślał, skąd zna tą dziewczynę.

 

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dziewiętnaście + czternaście =

Chłopak zaprosił mnie na randkę do swojego domu. Tam dowiedziałam się, że będę uprawiać dwa hektary ziemi