Chciałam wyjść za mąż za mężczyznę, którego bardzo kochałam, a moja siostra chciała tylko pieniędzy.

Jeśli chodzi o małżeństwo, byłam gotowa wyjść za mąż tylko za mężczyznę, którego naprawdę kochałam.

Ale zaskoczyła mnie moja siostra, która postanowiła wyjść za mąż dla pieniędzy. Widziałam jednak, że stara się ukryć fakt, że była w małżeństwie z rozsądku. Obie pobrałyśmy się jakieś pięć lat temu i teraz mamy duże kłopoty.

Moja siostra zawsze uważała, że z racji wieku jest bardziej inteligentna i dobrze wychowana, a ja jestem głupia i kompletnie nie wiem, jak zachowywać się w społeczeństwie. Nie rozumiem, dlaczego tak się czuła, ale tak uważała przez całe jej dotychczasowe życie. Kiedy się urodziłam, moja siostra zawsze starała się dać mi jakieś rady, żebym wyrosła taka jak ona. Nie słuchałam jej i robiłam to, co uważałam za słuszne. Z każdym rokiem, byłam coraz bardziej zła na siostrę, bo zachowywała się tak, jakby była moim rodzicem. W poprzednich latach, miałyśmy wiele kłótni i przepychanek, aż do siniaków.

Po pewnym czasie, zaczęłam łagodzić temperament siostry, więc zarówno ona jak i ja, starałyśmy się w jakiś sposób ułożyć sprawy między nami. Mimo że byłyśmy siostrami, miałyśmy zupełnie inne spojrzenie na przyszłość. Moja mama potwierdzała to za każdym razem, że byłyśmy jak ogień i woda. Jedyne co nas łączyło to to, że obie nie chciałyśmy się w najbliższym czasie żenić. Ale jak tylko poszłam na studia, zaczęłam romansować z kolegą z klasy i w ciągu sześciu miesięcy, zaczęliśmy planować ślub po ukończeniu studiów.

Tak, a moja siostra zaczęła mieć tymczasowych chłopaków, z którymi nie wiązała się na długo i zrywała zaraz po miesiącu związku, nawet nie myślała o ślubie. Wtedy zauważyła jednego dość bogatego człowieka, wobec którego miała wielkie plany. Ten człowiek miał już wtedy trzydzieści dziewięć lat, podczas gdy moja siostra miała zaledwie dwadzieścia trzy. Po wyglądzie mężczyzny można było stwierdzić, że jest to dość zamożny człowiek i bardzo zadbany.

Gdy się na niego spojrzało, to można by pomyśleć, że występuje w jakimś biznesowym show. Kiedy Agnieszka zobaczyła, że umawiam się ze zwykłym kolegą z klasy, powiedziała, że nie mam mózgu, więc chciała, żebym poznała jakiegoś bogatego faceta, bo ona ma takich znajomych. Powiedziałam wtedy siostrze, że nie potrzebuję pieniędzy, bo kocham mojego przyszłego męża, a ona na to odpowiedziała:

– Pewnie myślisz, że kocham tego bogatego człowieka i dlatego jestem z nim, ale jest wręcz przeciwnie! Lubię tylko jego pieniądze i nic do niego nie czuję. Możesz wypalić się z miłości do mężczyzny po pół roku, ale i tak będziesz potrzebować pieniędzy.

Myślałam, że moja siostra będzie próbowała ukryć fakt, że nie kocha tego mężczyzny, ale w rzeczywistości jest odwrotnie, zawsze mówi wszystkim, że go nie kocha. Za każdym razem, gdy się widzieliśmy, mówiła mi, że chociaż między nią a jej małżonkiem nie ma miłości, to wie, że jej dzieci będą dobrze zaopatrzone i nie będzie im niczego brakować. Wtedy zrozumiałam, że nie ma sensu rozmawiać z Agnieszką o rodzinie, bo dla niej ważne są pieniądze.

Agnieszka i jej mąż, mieli idealne wesele, ponieważ zainwestowali w nie dużo pieniędzy i wszyscy goście byli zadowoleni. Ja też zdecydowałam się na wesele, bo teściowie mieli nadzieję na wesele dwóch sióstr, a my z mężem przez rok, zaoszczędziliśmy trochę pieniędzy. Złe było to, że Agnieszka wyjechała wtedy na zagraniczne wakacje, więc na naszym weselu było tylko dziesięć osób.

Po ślubie zdecydowałam, że muszę poszukać mieszkania, które można obciążyć hipoteką. Rodzice mojego małżonka, mieli więcej pieniędzy niż nasza rodzina, więc pomagali w każdy możliwy sposób. Cieszyłam się, gdy podczas naszego ślubu, siostra dała mi trzy tysiące złotych, więc spłacanie kredytu hipotecznego nie było takie trudne.

Z siostrą urodziłyśmy syna i córkę, prawie w tym samym miesiącu, tylko moja siostra urodziła syna trochę wcześniej. Moja siostra starała się o mnie dbać, więc kiedy szła na zakupy dla swojego dziecka, kupowała rzeczy także dla mojej córki. Żyłyśmy zupełnie inaczej, ponieważ moja siostra żyła w luksusie i nigdy nie liczyła swoich pieniędzy, podczas gdy ja i mój mąż, żyliśmy od wypłaty do wypłaty.

Moja siostra miała ogólnie więcej szczęścia, bo mogła zatrudnić kilka niań i dalej pracować, a ja musiałam iść na urlop macierzyński i wychowawczy na co najmniej dwa lata. Później zaczęłam widywać Agnieszkę dużo częściej, bo zawsze trzęsły jej się ręce i codziennie płakała, okazało się, że jej mąż chciał się z nią rozwieść, a moja siostra tego nie chciała, bo potrzebowała dużo pieniędzy. Razem z mężem spłacaliśmy wtedy kredyt hipoteczny za przestronną kawalerkę, bo pokój był bardzo duży.

Agnieszka nie mogła dłużej znieść takiego traktowania i złożyła pierwsza wniosek o rozwód ze swoim bogatym mężem. Wszystkie dzieci zostały z ojcem, a moja siostra rozpoczęła życie z czystym kontem. Mam dwoje dzieci i małżonka, ale zdaliśmy sobie sprawę, że nasza czwórka nie mieści się w takim mieszkaniu, a moja siostra też została bez mieszkania, bo miała małżeństwo z rozsądku, a jej morale nie są teraz zbyt dobre.

Ja też mam obecnie trochę ciężko, bo na wszystko muszę oszczędzać, bo pieniędzy czasem brakuje, więc życie nie ułożyło się zbyt dobrze dla żadej z nas.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

14 − 11 =

Chciałam wyjść za mąż za mężczyznę, którego bardzo kochałam, a moja siostra chciała tylko pieniędzy.