Chcę odebrać byłemu mężowi prawa rodzicielskie, bo mam go dość. Tylko jak mogę to zrobić?

Chcę odebrać byłemu mężowi prawa rodzicielskie, bo mam go dość. Tylko jak mogę to zrobić

W moim życiu doszło do pewnej sytuacji, o której wstyd mi nawet rozmawiać ze znajomymi i przyjaciółmi, więc piszę tutaj. Może ktoś wesprze mnie jakąś radą?

Rozwiodłam się z mężem dwa lata temu i praktycznie nie mam z nim kontaktu. Jeśli już jednak z jakiegoś powodu musimy się ze sobą skontaktować, to zwykle kończy się to kłótnią, obelgami oraz wzajemnymi oskarżeniami.

Mąż przestał szanować moich rodziców i uważa, że są ograniczeni umysłowo po tym, jak zmienił pracę. Teraz uważa się za wielkiego pana!

Mamy razem dziecko, 8-letniego synka. Były mąż jednak w ogóle nie interesuje się dzieckiem, nic dla niego nie robi, ale też nie zamierza rezygnować z praw rodzicielskich. Dziecko od czasu rozwodu nie widziało ojca ani razu, a wcześniej zresztą też nie widywało ojca za często, bo ten wolał się szlajać po barach z kumplami zamiast zajmować się własnym dzieckiem. W dodatku kiedy zaszłam w ciążę wątpił, że to jego dziecko i chciał badań DNA. Zrobiłam je i oczywiście wynikało z nich, że były mąż jest ojcem Dominika, ale on i tak chodził i gadał, że pewnie przekupiłam laborantów. Uznałam więc, że skoro wątpił w to, że synek jest jego dzieckiem, to ułatwię mu sprawę i ograniczę kontakt z synkiem. Mąż nie spieszy się z płaceniem alimentów, nie płaci już sześć miesięcy, a kiedy ostatnio mu o tym przypomniałam, to bardzo mnie zwyzywał. Mówi, że nie ma tyle pieniędzy i nie starcza mu na alimenty. Szkoda tylko, że ostatnio widziałam go w nowym, zagranciznym samochodzie, a od znajomej dowiedziałam się, że dostał awans w pracy, a tym samym podwyżkę.

Ostatnio nagle się ocknął i chciał wziąć synka do siebie na weekend, ale nie zgodziłam się. Powiedziałam, że syn go prawie nie zna, więc zabieranie go na cały weekend w zasadzie w obce dla niego miejsce będzie stresujące dla synka. Poza tym bałam się, że teraz go zabierze na weekend, dziecko się ucieszy, przyzwyczai do niego, a potem były mąż znowu zniknie na kilka miesięcy i Dominik będzie cierpiał. Były mąż oczywiście się wkurzył i obrzucił mnie wyzwiskami. Jednak taka prawda – dziecko go nie interesuje i przypomina sobie o nim raz na jakiś czas, a potem na długo o nim zapomina. Przecież taki brak stabilności dla dziecka jest okropny!

Naprawdę wolałabym, aby były mąż dał nam spokój, a najlepiej zrzekł się praw do synka. Tylko miesza mu w głowie i Dominik potem przez niego cierpi. Czy jest jakiś sposób, aby go przekonać do tego, by zrzekł się tych praw? Wcale nie jest potrzebny w życiu Dominika!

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

3 × dwa =

Chcę odebrać byłemu mężowi prawa rodzicielskie, bo mam go dość. Tylko jak mogę to zrobić?