Małżeństwo Krzysztofa nie wyszło. Po rozstaniu z żoną Krzysiek postanowił rozpocząć nowe życie, więc przeniósł się do zupełnie innego miasta. Wynajął małe mieszkanie za małą cenę, która wynikała z tego, że dawno nie było tam remontu. Z właścicielem mieszkania dogadał się, że dokona tam remontu na własny koszt. Potem zaczął szukać pracy. Wieczorem przyszła do niego sąsiadka z góry – młoda, miła kobieta. Przedstawiła się – miała na imię Basia i powiedziała, że bardzo długo przyjaźniła się z Heleną, która mieszkała w tym mieszkaniu aż do śmierci. Basia ją często odwiedzała i pomagała jej w codziennych obowiązkach. Basia powiedziała Krzyśkowi, że on także na nią może liczyć.
Następnego dnia Krzysiek zobaczył w gazecie, że szukają projektanta wnętrz, którym on był. Niestety, w ogłoszeniu nie było podanego numeru telefonu. Krzysiek powiedział o tym Basi i okazało się, że dziewczyna zna właściciela tej firmy i zadzwoniła do nich, od razu umawiając Krzyśka na rozmowę o pracę.
Portfolio Krzyśka bardzo spodobało się właścicielom firmy projektowej i od razu podpisali z nim umowę. Mężczyzna czuł, że jego życie powoli staje się lepsze. W pracy wszystko szło dobrze, a remont w mieszkaniu także postępował powoli i wszystko wyglądało coraz lepiej. Krzysztof jedną ścianę w salonie pomalował na morski kolor, a pozostałe trzy na delikatny miętowy. Dzięki temu pomieszczenie wydawało się bardzo przytulne i przywoływało wspomnienia znad morza. W nocy przyśniła mu się jakaś staruszka, która krytycznie rozejrzała się po pokoju, a potem uśmiechnęła się do Krzyśka i powiedziała: „Kocham morze”. Aby uczcić koniec remontu i podziękować za pomoc z pracą, Krzysiek zaprosił Basię do siebie na kawę. Kobietę zachwyciło to, jak teraz wyglądało to mieszkanie:
„Nowy wygląd mieszkanie zdecydowanie spodobałby się Pani Helenie, kochała morze”. Pani Helena? A może Basia ma jej jakieś zdjęcie? Basia przeszukała telefon i pokazała mu zdjęcie byłej właścicielki mieszkania. Więc to ona odwiedziła go we śnie! Wieczór upłynął w miłej atmosferze, na przyjemnej rozmowie, a w nocy staruszka pojawiła się ponownie we śnie. „Zwróć uwagę na Basię – to wspaniała kobieta i ma złote serce. Będzie Ci z nią dobrze”. Z biegiem czasu Krzysiek i Basia bardzo się zaprzyjaźnili i spędzali razem dużo czasu. Wkrótce zdali sobie sprawę, że się bardzo kochają i zaczęli żyć razem. W przeddzień ich ślubu Helena przyśniła się Krzyśkowi po raz ostatni. Podziękowała mu za wyremontowane mieszkanie i to, jak potraktował Basię, a na koniec powiedziała, że teraz nie ma się czym martwić. Pobłogosławiła ich i odeszła. A Krzysiek uważa, że dzięki błogosławieństwu staruszki ma naprawdę szczęśliwą rodzinę.



